Sezony zakończone, znamy mistrzów, spadkowiczów, więc czas na podsumowania. Przyjrzymy się, jak w statystykach radzili sobie mistrzowie lig: angielskiej, hiszpańskiej, włoskiej, francuskiej i niemieckiej.
W miniony weekend mecz Barcelony z Juventusem zakończył klubowy sezon 2014/2015. Aż trzech z ubiegłorocznych czempionów obroniło swój tytuł. Królami Europy zostali jednak „Katalończycy”, którzy zdobyli potrójną koronę. W większości statystyk to właśnie oni prezentują się najlepiej. „Blaugrana” ukończyła rozgrywki z 94 punktami na koncie, co daje średnio 2,51 na mecz. Najbliższy wynik do tego, który osiągnął mistrz Hiszpanii, miał drugi finalista Champions League, czyli Juventus Turyn, który zdobywał 2,31 oczek na kolejkę. Najgorzej spisali się piłkarza Laurenta Blanca, którzy po 11 remisach punktowali średnio po 2,16 na spotkanie.
Bramki, dużo bramek
W tym roku zdecydowanie najwięcej bramek strzelili podopieczni Luisa Enrique. Messi i spółka trafili do siatki rywala aż 110 razy, z czego 81 z tych trafień było autorstwa zabójczego trio MSN. O 27 bramek miej zdobyło Paris Saint-Germain. Najlepszym strzelcem francuskiego klubu z 19 trafieniami na koncie został Zalatan Ibrahimović. Co ciekawe, zarówno Chelsea, jak i Barcelona nie były najlepiej strzelającą drużyną w lidze. Tych pierwszych wyprzedził w owej klasyfikacji Real Madryt, który strzelił 118 goli, a Manchester City miał o 10 trafień więcej od mistrza Anglii. Średnią bramek na mecz, także najlepszą, miała „Barca” (2,92), a tuż za nią uplasował się Bayern (2,36).

Najmniej bramek stracił natomiast Bayern Monachium. Manuel Neuer musiał w ubiegłym sezonie wyciągać piłkę z siatki po strzałach rywali tylko 18 razy. Tym razem druga jest Barcelona, która skapitulowała o 3 razy więcej. Najwięcej goli, bo aż 36, stracił mistrz Francji. W bramkach traconych na mecz znowu najlepsi okazują się „Katalończycy”, którzy osiągają średnią 0,51. Najgorzej w tym zestawieniu prezentuuje się PSG, którego rywal średnio pokonywał prawie raz w kolejce.
Klub z Paryża lepiej natomiast wykorzystuje stworzone przez siebie szane. 16,1% wszystkich okazji, jakie sobie wypracowali Zlatan i jego koledzy, zakończyło się bramką. Jednak i tu równych sobie nie ma FC Barcelona, która strzelała gole w 17,4% przypadków. W całej Europie lepszy był jeszcze tylko Real Madryt. Najgorzej spośród tej piątki wypadł Juventus Turyn, który wykończył tylko 11,5% wypracowanych akcji.
Lepiej niż u Guardioli














