Ktoś, kto w obecnym sezonie nie śledził rozgrywek 1. ligi z większą namiętnością, może tego piłkarza nie kojarzyć. Ci natomiast, którzy wielokrotnie widzieli zespół Chrobrego Głogów w akcji, wiedzą, że do szeregu nazwisk występujących na poziomie ekstraklasy zostanie dopisana bardzo ciekawa sylwetka. Wystarczy powiedzieć tyle, że Śląsk Wrocław postarał się nie o kota w worku, lecz o solidnego bramkarza do rywalizacji nawet o wyjściową jedenastkę. Może się wręcz okazać, że w obliczu rychłego odejścia Daniela Kajzera do Arki Gdynia Matus Putnocky zyska poważniejszego niż dotąd konkurenta.
Obecnie trzeci najlepszy bramkarz w Fortunie 1. Lidze pod względem liczby czystych kont (10) wraz z jedenastą defensywą w obecnych rozgrywkach (39 goli straconych, Michał wpuścił 33). Brzmi co najmniej nieźle. Mowa bowiem o piłkarzu, który właściwie nigdy nie zapracował na łatkę kogoś, kto w bramce popełnia karygodne błędy. Wątpliwa renoma to rzecz, z którą 27-letni Michał Szromnik jeszcze się nie spotkał, a jeśli już należy coś o jego dotychczasowej przygodzie piłkarskiej powiedzieć, to raczej w pozytywnym kontekście. Lub – jak twierdzą ludzie obserwujący go na co dzień – z nutą niedosytu, ponieważ w przeszłości kariera byłego golkipera m.in. Arki Gdynia zapowiadała się zdecydowanie lepiej.
Michał Szromnik wygryzł topowego bramkarza 1. ligi
Kiedy dochodzi do transferu, w którym piłkarz stawia kolejny krok w swojej karierze, niemal zawsze pojawiają się wątpliwości. Czy da radę? Czy nowe realia w związku z wyższym poziomem rozgrywkowym i zdecydowanie większą dozą oczekiwań to coś, co dany zawodnik będzie potrafił udźwignąć? Takie pytania są w tej chwili całkowicie zasadne, bo mówimy przecież o bramkarzu, który otwiera sobie drzwi do PKO BP Ekstraklasy po raz pierwszy w życiu. Michał Szromnik nigdy nie wychylił nosa poza poziom 1-ligowy, a jeśli już gdzieś „wyskoczył”, to do Szkocji. Tam w ciągu dwóch sezonów w barwach Dundee United zagrał tylko 15 spotkań.
Największą część kariery 27-latek rozegrał na zapleczu ekstraklasy, gdzie zdążył już bronić barw aż czterech klubów: Arki Gdynia, Bytovii Bytów, Odry Opole, a obecnie Chrobrego Głogów, który okazał się trampoliną do wymarzonej ligi. Trzeba tu zaznaczyć, że Michał Szromnik nie trafiał do ekipy „Pomarańczowo-czarnych” jako murowany bramkarz nr 1. Bo zanim były reprezentant Polski U-21 wystąpił w 28 meczach sezonu 2019/2020, najpierw musiał wygrać rywalizację z Mateuszem Abramowiczem, czyli kimś, kto w swojej kategorii był jednym z najlepszych w kampanii 2018/2019.













