Korona Kielce prowadzi bardzo dobre letnie okienko transferowe. Kielczanie sprowadzili już m.in. Patrika Hellebranda czy Kamila Jakubczyka. Tak jak świetnie okienko transferowe w Kielcach się zaczęło, tak samo dobrze się kończy. Do klubu ze stolicy województwa świętokrzyskiego dołącza były zawodnik Rakowa Częstochowa – Michael Ameyaw.
Korona ostatnio jest w naprawdę dobrej formie. Na samym początku przestała punktować w kratkę i wygrała wyjazdowe spotkanie z Widzewem Łódź 2:1. Teraz Kielczanie mają serię pięciu meczów z rzędu bez porażki. Wygrali po drodze również ligowy wyjazd z Wisłą Płock, a ostatnio wyeliminowali z Pucharu Polski swojego ulubionego rywala, z którym wygrali ostatnie siedem meczów z rzędu, a więc łódzki Widzew.
Ta coraz lepsza forma jest w dużej mierze spowodowana dobrymi letnimi zakupami. Korona wydała w tym okienku aż 4,4 mln euro, więcej za zawodników zapłacił tylko Lech Poznań, a kolejny piłkarz już zawitał na Exbud Arenę. Michael Ameyaw został nowym zawodnikiem „Scyzoryków”. Polski skrzydłowy związał się z Koroną Kielce umową do końca czerwca 2029 roku.
Słabe wejście w sezon
Michael Ameyaw przez ostatnie dwa lata był zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Miał lepsze oraz gorsze momenty, jednak początek aktualnego sezonu nie jest dla Polaka udany. Można powiedzieć, że Ameyaw wpasował się formą do swoich już byłych kolegów z drużyny, ponieważ Raków aktualnie jest w kryzysie. „Medaliki” nie wygrały do tej pory żadnego spotkania w tym sezonie, ba, nawet nie zgarnęły ani jednego punktu. Tym samym Częstochowianie stali się 7. drużyną w historii z bilansem 0-0-5 na start sezonu polskiej ekstraklasy.
Raków przecież już także zdążył się pożegnać z trenerem Dawidem Kroczkiem, któremu nie udało się z „Medalikami” awansować do europejskich pucharów. Klub z Częstochowy jak na razie znajduje się w niełatwej sytuacji, a więc trudno się dziwić, że Ameyaw nie wszedł w ten sezon dobrze. Ogólnie trudniejszym wyzwaniem jest aktualnie wskazanie piłkarza Rakowa w dobrej formie niż w słabej.











