Śląsk Wrocław pokazuje, że stale jest aktywny na rynku i nie domknął jeszcze kadry przed zakończeniem okienka transferowego. Do Wrocławia na zasadzie rocznego wypożyczenia trafił Ielstin Camoes, napastnik norweskiego Tromsø IL. 27-latek nie będzie najpewniej ostatnim pozyskanym przez WKS zawodnikiem tego lata. Do drużyny przymierzany jest również nowy prawy obrońca, po tym jak klub opuścił Michał Rosiak.
W ramach kampanii transferowej poprzedzającej sezon 2026/2027, do Śląska Wrocław trafił dotychczas jeden środkowy napastnik. W stolicy woj. dolnośląskiego najprawdopodobniej liczą się z tym, że Papis Malaly Dembele, Luka Marjanac czy Przemysław Banaszak nie zagwarantują odpowiedniej jakości pod bramką rywala. To spowodowało, że działacze WKS-u postanowili wzmocnić nieco siłę rażenia nowo pozyskanym napastnikiem, przynajmniej taką mają nadzieję.
Nowy „goleador” w Śląsku Wrocław
W trakcie dnia norweskie media informowały, że Ielstin Camoes udał się w podróż do Polski, gdzie będzie uczestniczył w testach medycznych poprzedzających finalizację transferu. Klubem, który okazał się pozyskać Kabowerdeńczyka jest Śląsk Wrocław, który poszukiwał nowego atakującego. 27-latek dołączył do „Wojskowych” na zasadzie rocznego wypożyczenia. Nie oznacza to jednak, że wraz z końcem ważności transferu czasowego powróci do Norwegii, Śląsk posiada bowiem opcję jego wykupu.
Sprowadzenie Camoesa sprawiło, że słoweński szkoleniowiec, Ante Simundza, dysponuje aktualnie czterema napastnikami. Urodzona w Angoli „dziewiątka” z pewnością wzmocni rywalizację o miejsce w „pierwszym garniturze”, a we Wrocławiu z pewnością liczą również, że jego nazwisko często kibice skandowali będą po zdobytej przez 27-latka bramce. W swojej dotychczasowej karierze niejednokrotnie pokazywał, że te strzelać potrafi.
Kim jest Ielstin Camoes?
Kabowerdeńczyk mierzy 188 cm wzrostu, lecz mimo to cechuje się dużą szybkością oraz dynamiką. 27-latek jest bardzo skuteczny pod bramką rywala, co jasno sugerują liczby z poprzednich kampanii. Potrafi grać obiema nogami, a dzięki warunkom fizycznym potrafi być również nieprzyjemny w powietrzu.
Ielstin Camoes to gracz, który prowadzi dotąd dość nieszablonową karierę. Urodził się 16 kwietnia 1999 roku w stolicy Angoli, Luandzie. Swoje piłkarskie umiejętności za młodzieńczych lat szlifował w Portugalii, gdzie rozwijał się m.in. w akademii Sportingu Lizbona. Następnie występował w CD Nacional czy Martitimo, lecz w kraju z półwyspu Iberyjskiego nie przebił się do profesjonalnego futbolu. Jego kariera rozpędu nabrała po przeprowadzce do Szwecji, gdzie początkowo grał dla czwartoligowego zespołu. Bardzo dobre występy w trykocie Skelleftea FF zaowocowały transferem do IK Brage partycypującego wówczas na zapleczu Allsvenskan.
W Superettan w barwach wyżej wymienionej drużyny szło mu równie dobrze – często trafiał do siatki i był podstawowym graczem zespołu. W 2025 roku przeniósł się za zachodnią granicę – do norweskiego Tromsø IL. Tam również niejednokrotnie pokazywał swój kunszt strzelecki zdobywając 14 bramek oraz notując 7 decydujących podań w debiutanckim sezonie. Pod koniec stycznia bieżącego roku udał się na wypożyczenie do… egipskiego Al Ahly. Przygody z afrykańskim zespołem z pewnością nie będzie wspominał z rozrzewnieniem, a z początkiem lipca powrócił do Skandynawii. W obecnym sezonie rozegrał 10 spotkań, w których dwukrotnie posyłał futbolówkę do bramki rywala oraz zaliczył równorzędną ilość asyst.