Dziś o 21:00 na Stade de la Mosson rozpocznie się wielki hit ligi francuskiej. Aktualny mistrz Francji, Montpellier HSC, zmierzy się przed własną publicznością z wicemistrzem z Paryża. Serdecznie zapraszamy na relację live na naszym wortalu, która rozpocznie się tradycyjnie trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Zacznijmy od gospodarzy, którzy są zupełnie inną drużyną niż w poprzednim sezonie. Transfer Oliviera Giroud do Arsenalu sprawił, że Montpellier ma w składzie olbrzymią lukę, której nie ma kto wypełnić. Drużyna z Langwedocji nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji, a przez to po prostu rozczarowuje. Po jedenastu ligowych meczach ma na swoim koncie zaledwie dwanaście punktów i zajmuje piętnaste miejsce. W Lidze Mistrzów Montpellier gra na podobnym poziomie. Tam mistrzowie Francji z jednym remisem i trzema porażkami są czerwoną latarnią fazy grupowej. Mniej punktów, bo zero, mają tylko Dynamo Zagrzeb i Lille.
Co słychać w Paryżu? Głównym pytaniem, które zadają sobie fani PSG, jest oczywiście, jak będzie wyglądała gra podopiecznych Carlo Ancelottiego bez wielkiego Zlatana Ibrahimovicia, który ostatnio postanowił zabawić się w karatekę, a jako worek treningowy posłużył mu golkiper Saint-Etienne, Stephane Ruffier… Zajmijmy się jednak całym zespołem z Parc des Princes. Paris Saint-Germain jest obecnie liderem Ligue 1, ale najwięksi rywale z Marsylii robią, co mogą, żeby paryżanie nie oddalili się choćby na punkt. OM cieszyło się więc tydzień temu, kiedy Saint-Etienne wygrało 2:1 w Paryżu, ale była to raczej jednorazowa wpadka PSG. W tym tygodniu drużyna ze stolicy Francji zmiażdżyła w Lidze Mistrzów Dynamo Zagrzeb 4:0. Trzeba jednak przyznać, że głównym aktorem wtorkowego spektaklu był Ibrahimović, który asystował przy wszystkich czterech bramkach swoich klubowych kolegów. Dziś Szweda nie będzie, więc dyspozycja paryżan jest wielką niewiadomą.
Oprócz Ibrahimovicia Carlo Ancelotti nie będzie mógł skorzystać również z usług Jalleta, Sissoko i genialnego Nene. Wśród gospodarzy zabraknie zaś Karima Ait Fany, a ponadto możemy nie obejrzeć Benjamina Stambouliego oraz Marco Estrady.
Tak czy siak, dzisiejszy mecz będzie czymś więcej niż zwykłą potyczką o trzy punkty. Tu chodzi o honor, a przede wszystkim prestiż, bo choćby Montpellier broniło się przed spadkiem, to wygrana z katarską potęgą ze stolicy zmaże z obecnych mistrzów wszystkie plamy.
Relacja live na iGolu od 18:00. Zapraszamy!










