Klub mistrza Francji, Olympique Marsylia, nie zamierza przychylić się do prośby Piłkarskiej Federacji Ghany i puścić młodszego z braci Ayew na młodzieżowe mistrzostwa Afryki. Ghańczyk potrzebny jest w Prowansji na decydującą fazę sezonu.
W najbliższy weekend w Republice Południowej Afryki mają rozpocząć się mistrzostwa kontynentu afrykańskiego do lat 20. Federacja piłkarska w Ghanie chciała, by udział w nich wziął młodszy z braci Ayew, Jordan, syn marsylskiej gwiazdy, Abediego Pele. Zgody na absencję swojego zawodnika nie wyrazili jednak włodarze klubu.
Dla Didiera Deschampsa i jego piłkarzy rozpoczął się teraz kluczowy dla ostatecznych rozstrzygnięć etap bieżącego sezonu. Otóż do końca rozgrywek ligowych pozostało zaledwie osiem kolejek, a lider Ligue 1, Lille, ma nad obrońcą tytułu przewagę trzech punktów. Oprócz tego Marsylia w następnym tygodniu rozegra bardzo prestiżowy pojedynek w finale Pucharu Ligi. Jako obrońcy tego trofeum zmierzą się na Stade de France z Montpellier.
Kadra w takiej sytuacji powinna być szeroka, szczególnie w formacji ofensywnej. W związku z tym Deschamps nie może pozwolić sobie na stratę swojego kluczowego rezerwowego. Jordana Ayewa. Choć nie jest on jeszcze tak kluczową postacią w zespole „Les Phoceens” jak jego brat Andre, to jednak nieraz pokazywał, iż wchodząc z ławki rezerwowych może być ważnym wzmocnieniem dla kolegów w ataku. W obecnych rozgrywkach reprezentant Ghany zagrał w piętnastu spotkaniach (tylko raz w podstawowym składzie) i zaliczył w nich jedną asystę.










