Marcin Bułka zmienia hierarchię w reprezentacji Polski


Polski bramkarz obronił dwa rzuty karne i został bohaterem Nicei

24 września 2023 Marcin Bułka zmienia hierarchię w reprezentacji Polski
wikimedia commons

OGC Nice w derbach Lazurowego Wybrzeża zwyciężyła nad AS Monaco, zdobywając gola w samej końcówce meczu. Niesamowitym występem może pochwalić się Marcin Bułka, który obronił aż dwa rzuty karne, stając się bohaterem meczu. Dał tym samym poważny sygnał nowemu selekcjonerowi, tuż przed powołaniami na październikowe mecze eliminacyjne.


Udostępnij na Udostępnij na

Drużyna z Nicei pewnym krokiem weszła w nowy sezon Ligue 1. OGC Nice nie doznała jeszcze porażki. Po zwycięstwie na Parc des Princes nad Paris Saint-Germain pewni siebie podeszli do derbowego meczu z również silnym AS Monaco, chcąc zasiąść na fotelu lidera. Teraz, po wielkim zwycięstwie w 6. kolejce Ligue 1, OGC Nice ma na koncie 12 punktów po sześciu meczach co sprawia, że są liderami tabeli. Dobra passa trwa dla drużyny z Nicei, a przede wszystkim dla ich pierwszego bramkarza, Marcina Bułki.

Nowa kadra trenerska nową szansą

Po nieudanym sezonie 2022/2023 OGC Nice plasowało się na 9. miejscu, odbierając sobie możliwość na występy w europejskich rozgrywkach. Dodatkowo w poprzednim sezonie francuski klub nie miał szczęścia przy wyborze trenerów. Zarząd OGC Nice wciąż podejmował złe decyzje w wyborze kadry trenerskiej. Po sadze na temat wyboru nowego trenera, swoją kadencję na ławce francuskiego klubu rozpoczął były szkoleniowiec Alanyasporu, Francesco Farioli. Nowy sezon rozpoczął z przytupem, zdobywając trzy zwycięstwa i trzy remisy, co aktualnie zapewniło fotel lidera klubu z Nicei. Dodatkowo swoją szansę na regularne występy otrzymał polski bramkarz Marcin Bułka, pokazując się z dobrej strony, wzbudzając tym samym zaufanie włoskiego trenera oraz zwracając na siebie uwagę w piłkarskim środowisku.

Marcin Bułka wreszcie doceniony

Marcin Bułka nie miał za sobą udanych sezonów w Ligue 1. Trenerzy francuskich drużyn nie brali go pod uwagę, tworząc wyjściową jedenastkę. W Nicei jest już trzeci rok, ale dopiero teraz może liczyć na regularne występy w swoim klubie. Aktualnie nowy szkoleniowiec, Francesco Farioli, nie wyobraża sobie wyjściowej jedenastki bez polskiego bramkarza. Marcin Bułka z wdzięcznością pokazuje się z najlepszej strony, zaliczając doskonałe wejście w nowym sezonie Ligue 1.

Wielki mecz w Monaco

W 6. kolejce klubowych rozgrywek Ligue 1 przyszedł czas na jeden z najciekawszych pojedynków na Lazurowym Wybrzeżu, czyli mecz z AS Monaco. Oba kluby świetnie zaczęły nowy sezon. Ten mecz miał zadecydować o tym, kto zasiądzie na fotelu lidera Ligue 1. Szalę zwycięstwa przechylił klub z Nicei, po golu w samej końcówce meczu autorstwa Jereime’a Bogi. Jednak bohaterem był Marcin Bułka, który popisał się swoimi umiejętnościami bramkarskimi w wielu groźnych sytuacjach AS Monaco. Ogromny podziw wzbudziło jednak dwukrotne ocalenie swojego klubu przed stratą gola. Obronił aż dwa karne wykonane przez młodego Amerykanina Floriana Baloguna. Jak wspominał w pomeczowym wywiadzie Marcin Bułka, znał on sposób, aby odczytać zamiary piłkarza strzelającego karnego. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów:

Pamiętałem, że Balogun nie wykorzystał w zeszłym sezonie rzutu karnego przeciwko nam. Za pierwszym razem strzelał w to samo miejsce. Za drugim? Mam tajemnicę, której nie zdradzę.

 

Jego świetny występ zyskał ogromne uznanie we Francji. Obrona dwóch karnych została doceniona. Francuskie portale internetowe, jak i zagraniczna prasa, wysoko oceniają występ Marcina Bułki. Jeden z najbardziej znanych – „L’Equipe” – dokonał oceny gry polskiego bramkarza, dając jemu „dziewiątkę” w dziesięciostopniowej skali. Komplementów z Francji nie brakuje, a temat wyczynu Marcina Bułki nie znika z nagłówków.

Perspektywy w klubie

W swoich poprzednich klubach Marcin Bułka był jedynie rezerwowym. W OGC Nice wcześniej pozostawał w tyle za Walterem Benitezem, a potem Kasperem Schmeichelem. Po rozwiązaniu umowy z Duńczykiem, Marcin Bułka został bramkarzem numer 1. Zasłużone miejsce w wyjściowej jedenastce przypieczętowuje swoimi dobrymi występami w Ligue 1, już od pierwszego meczu tego sezonu. Rozegrał wszystkie sześć dotychczasowych spotkań, w których utrzymał trzy czyste konta. Mimo dołączenia do szeregów OGC Nice Salvatore Sirigu, Marcin Bułka nadal pozostaje liderem w walce o pierwszy skład. Jak wspomniał sam dyrektor finansowy klubu Florent Ghisolfi, włoski bramkarz będzie numerem dwa, który swoim doświadczeniem pomoże Marcinowi Bułce rozwinąć się u jego boku.

Bramkarska przyszłość reprezentacji Polski

Na tę chwilę można mieć obawy o godne zastępstwa w reprezentacji Polski, natomiast o pozycję bramkarza nie ma powodów do obaw. Od lat w Polsce nie brakuje dobrej kadry bramkarzy. Marcin Bułka to kolejny kandydat na zastąpienie będącego aktualnie pierwszym bramkarzem reprezentacji Polski Wojciecha Szczęsnego. Choć w kolejce jest już Kamil Grabara i trochę starsi Bartłomiej Drągowski oraz Łukasz Skorupski, to obecnie Marcin jest najrozsądniejszym wyborem na drugiego bramkarza reprezentacji.

Od początku tego sezonu zachwyca swoją formą, a jego temat ciągle przewija się w mediach. To młody golkiper, który swoją postawą i determinacją rokuje na bramkarza światowego formatu, a takiego w kadrze potrzeba – pewnego siebie, o silnym charakterze i regularnie grającego, a przede wszystkim dobrze. Marcin Bułka kiedyś może być ostoją między słupkami reprezentacji Polski, dlatego też należy zacząć go rozwijać, dając szansę na grę w barwach narodowych. Nowy selekcjoner Michał Probierz, podczas komponowania swojej listy powołanych piłkarzy na kolejne mecze reprezentacji Polski, powinien, a wręcz musi, wpisać Marcina Bułkę. Zważywszy na jego aktualną formę, trudno wyobrazić sobie jego brak w kadrze na przyszłym zgrupowaniu.

Komentarze
Niuniek (gość) - 10 miesięcy temu

nie oglądałem tego meczu ale ten artykuł zachęcił mnie do obejrzenia, choć oglądanie powtórek to profanacja.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze