We wczorajszym meczu – wygranym przez Marsylię z Valenciennes 5:1 – zabrakło pierwszego bramkarza zespołu z południa Francji, Steve’a Mandandy, który w ostatnim tygodniu miał problemy z mięśniem przywodziciela. Wszystko wskazuje na to, że kontuzja nie okazała się groźna, ponieważ golkiper ma duże szansę wystąpić w środowym meczu Pucharu Francji przeciwko Lens.
Wczorajsze zwycięstwo Marsylii nad Valenciennes było wspaniałe, jednak bez udziału pierwszego bramkarza zespołu z południa Francji. Według trenera marsylczyków, Didiera Deschampsa, Mandanda ma duże szanse powrócić na boisko w środowym meczu Pucharu Francji przeciwko Lens.
─ Dzisiaj trenował i jest bardzo prawdopodobne, że będzie on w środę do mojej dyspozycji ─ powiedział Deschamps.
Steve Mandanda wystąpił w tym sezonie w 21 meczach ligowych, w których puścił 25 bramek.










