W meczu 35. kolejki Premier League Manchester City pokonał West Ham United na Etihad Stadium 2:1. Strzelcami bramek dla gospodarzy byli Sergio Aguero oraz Yaya Toure. Honorowe trafienie w końcówce starcia dał gościom Andy Carroll.
To spotkanie nie odbywało się o dużą stawkę. Do zakończenia sezonu 2012/13 pozostało parę spotkań. Gospodarze mieli za cel umocnienie się na drugiej pozycji w tabeli Premier League, a podopieczni Sama Allardyce’a chcieli wywieźć choć jedno oczko z Manchesteru, aby móc oddalić się od strefy spadkowej.

Od pierwszych minut aktywniejszy w atakach był wicelider tabeli, jednakże defensorzy „Młotów” wykonywali dobrą pracę na swoich pozycjach. Jedynie raz musiał interweniować Jussi Jaaskelainen. Po uderzeniu piłki sprzed „szesnastki” przez Carlosa Teveza golkiper pewnie ją schwytał. W 23. minucie gościom dopisało trochę szczęścia, bo Sergio Aguero trafił w słupek z około dziesięciu metrów od bramki. Lecz minutę później pierwszą klarowną okazję dla West Hamu mógł wykorzystać Mohamed Diame. Zawodnik uderzył z woleja, jednak Joe Hart zrobił to, co do niego należało, i bez problemu futbolówka wylądowała w jego rękawicach.
W końcu, kiedy wybiła 28. minuta meczu, mieliśmy otwarcie wyniku. Bramką po fantastycznej, zespołowej akcji popisał się Aguero. Argentyńczyk przepięknie na jeden kontakt rozegrał piłkę w polu karnym z Samirem Nasrim i wbił piłkę do siatki, nie dając żadnych szans Jaaskelainenowi. Wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej części gry. Przez resztę czasu West Ham próbował odpowiedzieć na straconego gola, a City starało się podwyższyć wynik. Jednak ani jedna, ani druga drużyna nie zdołała zmienić rezultatu przed gwizdkiem na przerwę.

W drugich trzech kwadransach obraz gry nie zmienił się radykalnie. Obie ekipy szukały swoich szans na trafienie do bramki rywala. W międzyczasie w 57. minucie sędzia Howard Webb powinien odgwizdać „jedenastkę” za zagranie ręką w polu karnym przez Pablo Zabaletę. Zwycięstwo w 83. minucie udało się przypieczętować dzięki pięknemu uderzeniu Yaya Toure sprzed linii pola karnego. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej posłał futbolówkę w okienko bramki Jaaskelainena. W doliczonym czasie gry gola kontaktowego zdobył napastnik, Andy Carroll, jednak na jeszcze jedną bramkę było już za późno.
Dzięki zdobytym trzem oczkom przez podopiecznych Roberto Manciniego „The Citizens” powiększyli swoją przewagę nad trzecią drużyną w tabeli do ośmiu oczek. West Ham United pozostaje w środku stawki z 42 punktami.
Man City pokazał w tym meczu ładną grę, ale z tym
pewnym zwycięstwem to bym nie przesadzał. Gdyby nie
genialny strzał Toure West Ham mógł by
wyszarpnąć ten jeden punkt, bo młoty miały w tym
meczu swoje niewykorzystane okazje.
No, teraz tytuł o wiele bardziej pasuje :D