Angielska federacja piłkarska postanowiła nie karać Florenta Maloudy i Daniela Sturridge po incydentach w spotkaniu z Portsmouth.
W środę na Fratton Park Portsmouth uległo londyńskiej Chelsea aż 5:0. Mecz był toczony w bardzo męskiej atmosferze. Ricardo Rocha doznał złamania kości policzkowej po starciu z Florentem Maloudą i musiał opuścić boisko. Minutę po rozpoczęciu drugiej części spotkania Tommy Smith został uderzony łokciem w twarz i ze złamanym nosem musiał zostać zmieniony.
Angielska federacja piłkarska postanowiła uważnie przyjrzeć się tym incydentom. Jednak po obejrzeniu powtórek stwierdziła, że nie były to celowe uderzenia przeciwnika, a prowadzący spotkanie, Lee Mason, podjął odpowiednie decyzje. Za swoje zagranie Florent Malouda obejrzał żółta kartkę, natomiast Sturridge uniknął kary.










