Nowym szkoleniowcem Jagiellonii Białystok ogłoszony został Maciej Stolarczyk. Zastąpi na tym stanowisku Piotra Nowaka. Zespół z Podlasia zakończył ubiegły sezon na 12. miejscu w ligowej tabeli.
„Jaga” będzie dla Stolarczyka trzecim klubem, w którym obejmie posadę trenera. Wcześniej pracował w tej roli w Pogoni Szczecin oraz w Wiśle Kraków. Ostatnio był selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 21.
Spore ryzyko
Decydując się na taki wybór, Jagiellonia dużo ryzykuje. Sięga po trenera, który w wieku 50 lat nie ma wielkiego doświadczenia. Niespełna dwumiesięczną pracę w Pogoni zakończył ze średnią 1,21 pkt na mecz. W czerwcu 2018 roku objął stery w zespole „Białej Gwiazdy”. Przepracował w nim ponad rok – w tym czasie punktował ze średnią 1,11. Nie jest to wynik, którym można się pochwalić.
Ryzyko jednak czasem popłaca. Pokazała to chociażby Warta Poznań, która w miejsce Piotra Tworka zatrudniła Dawida Szulczka. „Zieloni” znajdowali się wtedy w bardzo trudnej sytuacji, a ich ekstraklasowy byt miał ratować trener bez żadnego doświadczenia na tym poziomie rozgrywkowym. Zespół z Poznania pod wodzą nowego szkoleniowca był jedną z rewelacji rundy wiosennej i utrzymanie zapewnił sobie na kilka kolejek przed końcem rozgrywek.
W listopadzie minęłyby trzy lata od zwolnienia Stolarczyka z Wisły. Tak długi rozbrat z pracą w piłce klubowej może ciekawie wpłynąć na jego przygodę z Jagiellonią. Z pewnością zastanie w Białymstoku drużynę, która będzie chciała udowodnić, że zeszły sezon był tylko wypadkiem przy pracy.











