Chociaż w ten weekend w Ligue 1 rozegranych zostanie wiele ciekawych spotkań, wszyscy we Francji mówią tylko o jednym meczu. W niedzielny wieczór na Stade Gerland w klasyku francuskiej ekstraklasy zmierzą się Lyon i Olympique Marsylia.
Zanim jednak dojdzie do hitu kolejki, na sobotę także zaplanowano kilka ciekawych spotkań. Na początek na Stade Omnisports Leon-Bollee Le Mans podejmować będzie Auxerre. Drużyna gości z Burgundii jedzie z pewnością po zwycięstwo, bo forma wszystkich graczy drużyny Jeana Fernandeza systematycznie idzie w górę, a nas cieszy zwłaszcza dobra postawa Polaków – Ireneusza Jelenia i Dariusza Dudki. Popularny „Jelonek” ostatnio trafia do bramek rywali bardzo regularnie i na pewno będzie chciał w sobotę powiększyć swój strzelecki dorobek. Statystyki dotychczasowych spotkań między Le Mans a Auxerre nie wskazują nam jednoznacznie faworyta, ale obecna forma prezentowana skłania do postawienia gości w roli faworytów sobotniej potyczki.

Szalenie trudne zadanie czeka piłkarzy Grenoble. Podopieczni Mecha Bazdarevica do tej pory nie potrafili zdobyć w lidze choćby jednego punktu, a w sobotni wieczór o zdobycz punktową też nie będzie łatwo. Piłkarzy Grenoble czeka wyprawa do Księstwa, gdzie zmierzą się z prezentującym w obecnych rozgrywkach świetną formę zespołem Monaco. Jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy byłby sensacją. Zwłaszcza, że piłkarze Guya Lacombe’a do potyczki z Grenoble przystąpią rozwścieczeni zeszłotygodniową porażką z Bordeaux. Największą bolączką szkoleniowca Monaco jest zapewne fakt, że nie będzie mógł skorzystać w sobotę z Brazylijczyka Nene, który obecnie przewodzi tabeli najlepszych strzelców Ligue 1. Wydaje się jednak, że nawet bez Nene w składzie gospodarze mają wystarczającą ilość atutów, aby pokonać słabiutki zespół Grenoble.
Najciekawiej z sobotnich spotkań zapowiada się mecz na Parc des Princes, gdzie Paris Saint-Germian podejmować będzie Niceę. Jeszcze trzy tygodnie temu w zapowiedzi tego meczu można by śmiało dopisać trzy punkty paryżanom jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego. W ostatnich dniach drużyna z Lazurowego Wybrzeża przeżywa jednak renesans formy i wskazanie faworyta nie jest już wcale takie oczywiste. Zwłaszcza, że piłkarze ze stolicy też od pewnego czasu imponują formą, która została nieco zaburzona przez niespodziewany atak świnskiej grypy i przełożenie meczu z Marsylią. Nicea ma za sobą dwa kolejne zwycięstwa w tym imponujące rozgromienie Lyonu 4:1. Paryżanie w takim samym stosunku rozprawili się tydzień temu z ekipą Sochaux. Pewnym jest więc, że w sobotni wieczór w Parku Książąt czekają nas ogromne emoce.











