Aż 22 bramki padły w ośmiu inaugurujących ligę francuską spotkaniach. O jednym mowa była przy okazji sensacyjnej porażki PSG, a w innych ciekawych spotkaniach faworyzowane Marsylia i Lille zremisowały odpowiednio z Sochaux i Nancy. Pierwszym liderem Ligue 1 po wygranej 3:1 nad Niceą został Olympique Lyon.
Faworyci zawiedli
Remisami zakończyły się spotkania dwóch najlepszych ekip poprzedniego sezonu. Szczególnie zawiedzeni mogą czuć się sympatycy OM, gdyż strata punktów przydarzyła się na własnym obiekcie. Cenne oczko ze Stade Velodrome udało się wywieźć drużynie Sochaux. Tegoroczny uczestnik Ligi Europy zaprezentował się bardzo pozytywnie, pomimo zmiany na stanowisku trenerskim.
Podopieczni Bośniaka Mechy Bazdarevicia nie załamali się otwarciem wyniku przez Lucho Gonzaleza w 38. minucie i po zmianie stron ruszyli do odrabiania strat. W 70. minucie wynik był już korzystny dla „Les Lionceaux” po trafieniach Marvina Martina i Vincenta Nogueiry. Jeden punkt dla wicemistrzów Francji uratował niezawodny Loic Remy na kwadrans przed końcem.
Los „Les Phoceens” podzielili również obrońcy tytułu. Lille po letnich zakupach (sprowadzenie m.in. Payeta i Pedrettiego) szykowało się na ponowne zwycięstwo w Ligue 1. Na razie plany te pokrzyżowało mu Nancy. W Lotaryngii padł remis 1:1, choć bramki strzelali tylko przyjezdni. Najpierw na prowadzenie wyprowadził ich tuż po przerwie boczny obrońca, Mathieu Debuchy, lecz w 61. minucie piłkę do własnej siatki skierował Franck Beria, który tym razem wystąpił na środku obrony w miejsce zawieszonego Aureliana Chedjou. Gościom, w barwach których ostatnie 23 minuty meczu zagrał Ludovic Obraniak, nie pomogła nawet czerwona kartka dla Pascala Berenguera.
Lyon pierwszym liderem
Po dzisiejszej serii gier ekipą, która jako pierwsza obejmie fotel lidera, jest Olympique Lyon. Drużyna, której forma przed rozgrywkami była wielką niewiadomą, bez problemów poradziła sobie na Lazurowym Wybrzeżu z Niceą, wygrywając 3:1. Nie zaczęło się jednak najlepiej. Gola otwierającego zmagania w nowym sezonie strzelił Anthony Mounier. Jeden z najlepszych podających w zeszłym roku wyprowadził „Orlęta” na prowadzenie już w szóstej minucie.
Odpowiedź podopiecznych Remi Garde’a była zabójcza. Lisandro Lopez w 10. minucie oraz Bafetimbi Gomis w 33. i na prowadzeniu byli już goście. Po przerwie trzecie trafienie dołożył Maxime Gonalons i okazało się, że nie trzeba się wzmacniać na potęgę, by dobrze rozpocząć sezon. Wyraźnie liończykom posłużyła nowa postać na ławce trenerskiej.
Dwa beniaminki – jeden punkt
Tylko jeden punkt ugrały dzisiejszego wieczoru dwa beniaminki. Słabo zaczął się sezon na Korsyce, gdzie Ajaccio uległo po bramkach Devaux i Machado przyjezdnym z Tuluzy.
Trochę lepszym rezultatem pochwalić się może debiutant na poziomie Ligue 1, Evian. Wspierana przez firmę Danone drużyna zdołała wywieźć z bretońskiego Brestu jeden punkt, choć w 20. minucie prowadziła jeszcze 2:0. Jednak bramki Grougiego i Lesoimiera sprowadziły beniaminka na ziemię i skończyło się na remisie.










