Luiz nie przejmuje się krytyką


Obrońca Chelsea, David Luiz, wyznał, że w pełni wierzy w swoje umiejętności i nie pozwoli, by krytycy to zmienili. Brazylijczyk zdobył jednego z goli w sobotnim spotkaniu z Boltonem, które „The Blues” wygrali 3:0.


Udostępnij na Udostępnij na

Stoper londyńczyków otworzył wynik chwilę po przerwie, kiedy to najpierw przejął piłkę w środku pola, potem popędził z nią pod pole karne gości, zagrał do Drogby, w polu karnym znowu przejął futbolówkę i oddał świetny strzał w długi rób bramki. Później do siatki trafiali jeszcze Didier Drogba oraz Frank Lampard. Dla Chelsea było to pierwsze zwycięstwo od prawie miesiąca.

Nic więc dziwnego, że przez ostatnie tygodnie gracze ze Stamford Bridge byli ostro krytykowani. Szczególnie dostawało się właśnie Luizowi, ponieważ „Niebiescy” tracili dużo bramek i winą za to głównie obarczano właśnie 24-latka. Sam zawodnik zdaje sobie sprawę, że presja na nim i kolegach była bardzo duża, po części przez wielkość klubu, jaki reprezentują.

Znam swoje życie, odkąd w wieku 14 lat opuściłem dom i powiedziałem: Wrócę i zapewnię wam dobre życie. Gram w wielkim zespole, a kiedy wielki zespół nie wygrywa przez pięć czy sześć meczów, presja jest naprawdę ogromna. Wierzę w swój zawód, w swoją codzienną pracę, wierzę w siebie. Znam swój futbol, swoją osobowość.

– Ludzie, którzy nigdy nie dotknęli piłki, nie mogą mnie zabić. To niemożliwe. Ponieważ pamiętam swoje życie, kiedy nie miałem nic, pamiętam swoje życie, kiedy rodzina bardzo mnie potrzebowała.

Najnowsze