Już jutro po trzytygodniowej przerwie Liga Mistrzów powraca na europejskie boiska. Szczególnie ciekawie zapowiadają się spotkania w Turynie i Manchesterze.
W tej kolejce we wtorek mecze swoje będą rozgrywać drużyny będące w Grupach E, F, G i H. Absolutnym hitem dnia, jeżeli i nie całej kolejki, będzie mecz Juventus Turyn – Real Madryt, ale do tego jeszcze dojdziemy. Tak więc po kolei.
Grupa E
W tej grupie będziemy mieli spotkanie ważne dla większości Polaków. Z jakiego względu? Chyba wiadomo: Artur Boruc w bramce Celticu.

Szkoci jadą tym razem na konfrontację z Manchesterem United. Jak wiemy Anglicy są faworytem, ale – jeżeli cofnąć by się do historii – zawsze gdy Polak jest w bramce ekipy z Glasgow, podopieczni sir Alexa Fergusona mają problemy ze strzeleniem gola. W ligowych potyczkach tym drużynom idzie odmiennie; Czerwone Diabły, choć w miniony weekend wygrali z West Bromwich Albion aż 4:0, w tabeli znajdują się jednak dopiero na 5. miejscu. Podopieczni Gordona Strachana natomiast w lidze są od ostatniej kolejki samodzielnym liderem.
W drugim spotkaniu w tej grupie Villarreal podejmować będzie u siebie Aalborg. Ekipa „żółtej łodzi podwodnej” w ostatnim meczu Primera Division wygrała po ciężkim boju 2:1 z Betisem Sevilla, a w lidze mistrzów poszło im podobnie: wygrali 1:0 z Celtami. Aalborg zaś nie może powiedzieć tego samego, co ich jutrzejszy rywal; w lidze duńskiej są dopiero na przedostatnim miejscu, a w Champions League doznali porażki 0:3 z podopiecznymi Fergusona.
Grupa F
Tutaj nie ma żadnych szlagierowych meczy, choć pojedynki: Bayern Monachium – ACF Fiorentina i Steaua Bukareszt – Olympique Lyon mogą być też bardzo ekscytujące, gdyż nie można zapominać, że tutaj również toczy się walka o punkty.
Niemcom w tym sezonie w lidze idzie fatalnie, zajmują dopiero 11. pozycję, z trudem wygrywając ostatnie spotkanie z Karlsruher. Rywale Monachijczyków w Serie A mają trochę lepszą pozycję: są na 5. miejscu w tabeli, choć i to nie gwarantuje im występów w LM w przyszłym sezonie.
W równolegle rozgrywanym spotkaniu tej samej grupy, Steaua Bukareszt kontra Olympique Lyon, również nie powinno być niespodzianek, gdyż Lyon pewnie prowadzi w tabeli ligi francuskiej, do czego przez ostatnie kilka ładnych lat mogliśmy się już przyzwyczaić. Przeciwnicy Francuzów z Bukaresztu muszą jednak walczyć o pierwsze miejsce w tabeli ligi rumuńskiej, gdyż teraz zajmują czwartą pozycję i nie zanosi się na zmianę w najbliższym czasie.
Grupa G
W tej grupie Kanonierzy wybierają się do Stambułu, gdzie zmierzą się z miejscowym Fenerbahce. Arsenalowi w tym sezonie idzie średnio, lecz z tendencją rosnącą; w ostatniej kolejce Premiership pokonali Everton w Londynie 3:1 i obecnie są na 4 miejscu w tabeli. Turkom idzie o wiele gorzej, są dopiero na 10. miejscu i muszą się bardzo mocno napracować, aby w przyszłym sezonie zagrać w LM, choć sezon ligowy jeszcze długi.










