Zaledwie sześciu polskich zawodników możemy obserwować w tej edycji Ligi Mistrzów. Pierwsza kolejka fazy grupowej nie przyniosła nam jednak wielkich popisów z ich strony. Docenić wypada czyste konto Wojciecha Szczęsnego, a także debiut w tych rozgrywkach Tomasza Kędziory. Niespodziewanie ujrzeliśmy także polskie nazwisko w kadrze meczowej Lazio.
Doczekaliśmy się. Rozpoczęła się kolejna edycja Ligi Mistrzów. Mimo trudnych czasów te rozgrywki zawsze fascynują i gwarantują wielkie emocje. Oczywiście, ponownie nie ujrzymy w fazie grupowej polskiego zespołu, więc pozostaje nam spoglądanie na polskich zawodników, których niestety nie ma w tej edycji wielu. Podsumujmy zatem ich pierwsze występy.
Solidny Tomasz Kędziora, górą jednak Wojciech Szczęsny
Już na samym starcie byliśmy świadkami „polskiego” pojedynku. Dynamo Kijów podejmowało na własnym stadionie Juventus. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł zespół mistrza Włoch, wygrywając 2:0. Swój udział w tym wyniku, chociaż mniejszy niż zwykle, miał Wojciech Szczęsny. Nasz najlepszy bramkarz zanotował w tym spotkaniu cztery interwencje, ale trzeba przyznać, że przez większość spotkania był bezrobotny. Drobnym minusem były jego długie wykopy. Na pięć prób ani jedno podanie nie dotarło do adresata. Mimo wszystko za swój występ dostał dobre oceny, szczególnie od SofaScore – 7.7.
W barwach gospodarzy wystąpił oczywiście Tomasz Kędziora, który ostatni czas ma naprawdę bardzo udany. W reprezentacji wywalczył sobie na dobre miejsce w składzie, a do tego doczekał się pierwszego w historii awansu do Ligi Mistrzów.
Początek meczu w jego wykonaniu był dosyć niepewny. Jego stroną kilka razy świetnie poczynał sobie Federico Chiesa, z którym nie do końca sobie radził. Z biegiem spotkania widzieliśmy jednak coraz pewniejszego Kędziorę, co też ważne, z dosyć dobrym włączaniem się do akcji ofensywnych. Dwie takie próby kończyły się bardzo dobrymi dośrodkowaniami, jednak partnerzy z zespołu nie potrafili tego wykorzystać. Ważne jest też to, że nie był uwikłany w utratę dwóch bramek. Ocena SofaScore – 6,8.
Dynamo Kijów 0:2 Juventus (Alvaro Morata 46’, 84’)












