Liverpool i Everton zdobywają trzy punkty


12 maja 2013 Liverpool i Everton zdobywają trzy punkty

Obie ekipy z Liverpoolu nie zawiodły swoich fanów. Drużyna z Anfield Road zwyciężyła Fulham na wyjeździe 3:1 dzięki klasycznemu hat-trickowi Daniela Sturridge'a, „The Toffees” zaś pokonali na własnym obiekcie drużynę West Hamu United 2:0 po dublecie Kevina Mirallasa.


Udostępnij na Udostępnij na

Sturridge imponuje formą w końcówce sezonu
Sturridge imponuje formą w końcówce sezonu (fot. Skysports.com)

W zachodniej części Londynu spotkanie zaczęło się od nalotu na bramkę Liverpoolu ze strony „The Cottagers”, po czym gospodarze pokazali, że bardzo dobrze potrafią sobie radzić z zatrzymaniem ataku gości. W 33. minucie mieliśmy pierwsze trafienie dla Fulham. Piłka została umieszczona w siatce przez Dimitara Berbatowa, który był na minimalnym spalonym w momencie zagrania futbolówki od Saschy Riethera. Radość po zdobyciu gola nie trwała długo, gdyż Daniel Sturridge wyrównał stan rywalizacji, świetnie uwalniając się od Aarona Hughesa i uderzając piłkę obok Marka Schwarzera.

Po piętnastominutowej przerwie goście przejęli inicjatywę i częściej gościli na połowie Fulham. Duża aktywność pod polem karnym rywala została wynagrodzona bramką Daniela Sturridge’a. Były gracz londyńskiej Chelsea dobił piłkę do siatki po nieudanej próbie Philippe Coutinho. Angielski napastnik celował w zdobycie trzeciej bramki i ostatecznie udała mu się ta sztuka na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Jednak w tym przypadku nie należy umniejszać zasług asystującego Coutinho, który wykonał dobrą robotę przy tej bramkowej akcji. Pojedynek zakończył się zasłużonym zwycięstwem Liverpoolu.

To był ostatni mecz Davida Moyesa na Goodison Park w roli trenera Evertonu
To był ostatni mecz Davida Moyesa na Goodison Park w roli trenera Evertonu (fot. skysports.com)

Na Goodison Park od pierwszych minut do ataku ruszył zespół Evertonu. Już w 6. minucie padła pierwsza bramka dla gospodarzy. Po zagraniu piłki od Stevena Pienaara Kevin Mirallas otworzył wynik spotkania uderzeniem z krawędzi pola karnego. Po uzyskaniu prowadzenia podopieczni Davida Moyesa nie poprzestali na atakach i praktycznie przez całą pierwszą połowę zdominowali rywala, jednak więcej goli w tym czasie nie udało się zdobyć.

Obraz drugiej części gry nie uległ zmianie. Wciąż to gospodarze atakowali na bramkę Jussiego Jaaskelainena. Kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy Everton podwyższył prowadzenie. Po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Mirallas, który znakomicie poradził sobie z Collinsem, następnie uderzając piłkę nad golkiperem gości. Wynik już nie uległ zmianie, a menedżer Evertonu, który od następnego sezonu obejmie posadę w Manchesterze United, może odejść z klubu z poczuciem spełnionej misji.

Komentarze
~przemo (gość) - 13 lat temu

Mimo braku Suareza Liverpool wymiata .
I o to chodzi:)
Transfery
Sturridgea , Coutinho strzał w dziesiątkę .

~Biker (gość) - 13 lat temu

Gratulacjie za efektowne zwyciestwo nad chlopakami z
Londynskiej dzielnicy Fullham :) Liverpool to wiadomo
The Beatles , a londynski klub bardzo milo kojarzy mi
sie z legenda punk rocka - The Lurkers. Proletaryat
London Punk Rock !

~przemo (gość) - 13 lat temu

Nie słyszałem o takim zespole ale z ciekawości
sprawdze:)
PS. Za niedługo finał LE

~Biker (gość) - 13 lat temu

The Lurkers moze nie byli tak popularni jak Sex
Pistols czy The Exploited , ale ma swoje grono fanow.
Ich pierwsze nagrania brzmia dzis dosc archaicznie ,
bo to wkoncu koncowka lat siedemdziesiatych...a The
Ramones znasz ? Pierwsza plyta wydana w 1976 roku...

~Biker (gość) - 13 lat temu

Ano final L.E. juz w srode :) Mam wolne w robocie i
obejrze na Tvn Turbo. Mam nadzieje , ze The Blues
dadza z siebie wszystko i po pieknym meczu wzniosa
puchar :-> Godny final jak juz kiedys wspomniales...

~przemo (gość) - 13 lat temu

Nie jestem jakimś fanem punk rocka . Słucham czasem
Sex Pistols albo hard rock w wykonaniu ACDC czy Black
Sabath a tak po za tym wolę muzyke pop .
Liczę na Chelsea a wczoraj nie wiem czy oglądałeś
jak Benfica przegrała z Porto i straciła chyba
szanse na mistrzostwo a liczyłem na to że
przelamią dominację Porto .

~Biker (gość) - 13 lat temu

Punk rock to cale lata dziewiedziesiate , a teraz
kiedy jest dostep...to afro pop (naprzyklad)
szczegolnie z Ugandy...uwielbiam Juliane Kanyomozi.
Co do Benficki to takie zycie...Porto znow mistrzem.
Chelsea da rade w srode :)

~Biker (gość) - 13 lat temu

No to o muzyce jeszcze...Pisales , ze lubisz pop , no
to na dzien dzisiejszy jestesmy blisko stylistycznie.
Ja przez 20 lat sluchalem Punk Rocka , ale od kilku
lat odkrylem muze , do ktorej po prostu nie bylo
dostepu. Klimaty z Wybrzeza K.S. , Gwinei , Sudanu
Pld naprzyklad. Szczegolnie kreci mnie Uganda -
prawdziwa kopalnia Afro popu...naprzyklad. Uwielbiam
Juliane Kanyomozi , szczegolnie utwor i teledysk ,,
Omutima oguluma ,,. To jest wogole moj ideal kobiety.
Ach....Zmieniajac temat Benficka znow kosztem Porto
stracila szanse na mistrza...coz takie zycie. Wierze
, ze i Chelsea nie da im wygrac w srode :)

Najnowsze