Obrońcy tytułu mistrza Francji wygrali w niedzielne popołudnie bardzo istotne spotkanie. Trzy punkty zdobyte w starciu z Tuluzą nie dość, że umocniły ich na podium, to również znacznie przybliżyły do prowadzącego duetu. W pozostałych meczach Rennes z Lyonem i Caen z Ajaccio padły remisy.
Kluczową postacią dla zwycięstwa Lille okazał się ponownie Eden Hazard. Belg w kolejnych meczach ciągnie wózek obrońców tytułu i to przede wszystkim dzięki niemu awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów jest bardzo realny. W ciągu pierwszych 30 minut Tuluza znalazła się na łopatkach po dwóch doskonałych zagraniach gwiazdora „Les Dogues”.
To po jego indywidualnej akcji arbiter podyktował rzut karny po bezmyślnym zachowaniu Daniela Congre, który w samym krańcu pola karnego ściął rywala z nóg. Sam poszkodowany bez większych problemów wykorzystał tę sytuację, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Kwadrans później napastnik Lille wypatrzył dobrze ustawionego w „szesnastce” Dimitriego Payeta, a były zawodnik Saint-Etienne bez większych kłopotów podwyższył wynik.
Gościom nie pomogła lepsza dyspozycja w drugiej połowie, gdyż jej owocem było tylko jedno trafienie, Serge’a Auriera. W ten sposób podopieczni Alaina Casanovy nie wykorzystali niepowtarzalnej okazji, by zrównać się punktami z podium, a tym samym zbliżyć się znacznie do Champions League. Lille zaś wykorzystało sobotnie potknięcie stołecznego PSG. Strata do prowadzącego duetu (Montpellier swój mecz z Marsylią rozegra dopiero 11 kwietnia) wynosi już tylko cztery punkty. Marzenia o obronie mistrzowskiego tytułu ponownie odżyły.
Reszta na remis
Dwa pozostałe niedzielne spotkania zakończyły się remisami. W pojedynku walczących o utrzymanie Caen i Ajaccio bramki nie padły, a w ciekawie zapowiadającym się meczu Rennes z Lyonem każda z ekip była w stanie raz wpakować piłkę do siatki. Wynik otworzył już w 5. minucie dla Bretończyków Mevlüt Erding, lecz do remisu po dokładnym dośrodkowaniu Kima Källströma doprowadził w drugiej odsłonie Argentyńczyk, Lisandro Lopez, i goście wywieźli cenny remis, który dał im awans na czwartą lokatę w tabeli.










