Na pozycję wicelidera awansowało Lille, które wygrało wyjazdowe spotkanie z Caen 2:5. Z ważnego zwycięstwa cieszyli się także gracze Bordeaux, którzy pokonali Nancy 2:1 po golu w 90. minucie Wendela, tym samym przerywając serię czterech meczy bez wygranej. Kompletu punktów nie zdołali zdobyć za to marsylczycy w starciu z Lens. Spotkanie Valenciennes – Saint-Etienne zostało odwołane z powodu silnych opadów deszczu.
Przełamanie Bordeaux
Piłkarze Girondins Bordeaux wreszcie wygrali swój mecz ligowy, choć na gola dającego trzy punkty trzeba było czekać do końcówki meczu. Jednak już w pierwszej połowie gospodarze objęli prowadzenie po golu Ludovica Sane, który wykorzystał dośrodkowanie Benoita Tremoulinasa. Wyrównanie Nancy zapewniło sobie w 82. minucie meczu, kiedy po trójkowej akcji gola strzelił Paul Alo’o Efoulou. Zwycięstwo dał gospodarzom Wendel, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jaroslava Plasila uderzył piłkę ręką, i choć futbolówka nie przekroczyła linii bramkowej, to sędzia tego meczu uznał z niewiadomych przyczyn gola. Tym samym po raz kolejny Bordeaux zdobyło gola w kontrowersyjnych okolicznościach.
Brest na remis z Sochaux

Spodziewana zadyszka przytrafiła się ostatnio beniaminkowi z Brestu, który w meczu z Sochaux musiał odrabiać straty, od 20. minuty goście prowadzili bowiem po bramce Ideye Browna, dla którego był to piąty gol w sezonie. Wyrównanie nastąpiło w 43. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Poyet, piłkę głową przedłużył Lićka, a świetnie ustawiony w polu karnym Nolan Roux dopełnił formalności, dając ostatecznie remis ekipie Aleksa Duponta.
Marsylia znów traci punkty
Wydawało się, że porażka w derbach Francji spowoduje, że Marsylia będzie chciała kolejne spotkanie za wszelką cenę wygrać. Rzeczywiście z przebiegu meczu z Lens tak to wyglądało. Głównie obrońcy mistrzowskiego tytułu atakowali, jednak brakowało skuteczności. Zaczęło się jednak całkiem nieźle, o czym świadczy szybko zdobyty gol przez Stephane’a M’Bię. Kolejne sytuacje świetnie minimalnie zmarnował Andre-Pierre Giganc, co w późniejszej fazie meczu zemściło się. W 58. minucie świetnie w polu karnym zachował się Eduardo, który wykorzystał błąd defensywy Marsylii i pewnym strzałem pokonał Steve’a Mandandę.
Monaco nieskuteczne z Arles-Avignon
Z bardzo dobrej strony pokazało się dziś AS Monaco. Drużyna Guy Lacombe’a sprawiała o wiele lepsze wrażenie od ostatniego teamu ligi – AC Arles-Avignon, ale cóż z tego, skoro mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym. Najlepsze okazje miał w pierwszej połowie Adriano. Pierwszy strzał Brazylijczyka został w świetnym stylu wybroniony przez Merville’a, natomiast po drugim piłka nie zatrzepotała w siatce, a zatrzymała się na poprzeczce. Dzięki takiemu rezultatowi nadal beniaminek jest ostatni w tabeli, jednak mimo tego zbiera ostatnio punkty. W ostatnich czterech meczach „Lwy” nie doznały porażki.












