Największą niespodziankę 17. kolejki sprawili gracze Lyonu, którzy stracili 3 punkty. Wykorzystali to gracze Bordeaux, którzy pokonali zamykające tabele Valenciennes.
Nie było niespodzianki w pierwszym pojedynku 17. kolejki Ligue1. Girondins Bordeaux pokonało Valenciennes 2:1, po wyrównanym i ciężkim meczu. Gospodarzom zwycięstwo dali Marouane Chamakh i Fernando Cavenaghi.
W spotkaniu na szczycie lepsza Marsylia – podopieczni Erica Geretsa ograli na własnym boisku Niceę 2:1. Oba gole dla gospodarzy padły po błędach zawodników gości. Pierwsza bramka dla Marsylii była efektem samobójczego strzałui Echouafniego. Tuz przed przerwą na 2:0 podwyższył Niang. Kontaktową bramkę w 48. minucie strzelił Bamogo, ale goście nie zdołali doprowadzić do remisu.
Zwycięstwo odniosło także St. Etienne, które złudzeń nie pozostawiło Le Havre. Gospodarze, którzy dysponują piątym budżetem w lidze, w tym sezonie strasznie zawodzą. Mimo to udało im się wygrać z Le Havre, choć długo nie potrafili trafić do bramki rywali. W 75. minucie na 1:0 strzelił Payet, a 5 minut później podwyższył Gomis.
Remisem skończyło się spotkanie Lille oraz Toulouse. Prowadzenie dla gości strzałem głową uzyskał Cetto. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego z rzutu wolnego wyrównał Bartos.
Remis był także w meczu Caen z Rennes. Mimo że w trakcie całego meczu atakowali goście, to gospodarze objęli pierwsi prowadzenie. Tuż przed przerwą bramkę zdobył Nivet. Kwadrans przed końcem wyrównał Sow.
W ostatnim sobotnim spotkaniu w Ligue 1 Olimpique Lyon podejmował Nantes. Mistrzowie Francji prowadzili do przerwy dzięki bramce Piquionnego. Gospodarze do przerwy nie istnieli, zaś w drugiej połowie grali jak z nut. Kluczowe dla tego spotkania było wejście Ivana Klasnicia, który zdobył gola wyrównującego, a następnie zwycięskiego.
Paris Saint-Germain podejmował na Parc des Princes Le Mans. Paryżanie, po remisie z Manchesterem City w Pucharze UEFA, pokazali naprawdę dobrą piłkę w starciu ligowym i pewnie pokonali Le Mans 3:1. Bramki strzelili : Hoarau 2, Luyidnula dla PSG oraz Cerdan dla Le Mans
Sporą niespodzianką zakończył się mecz Monaco z Sochaux na Stade Louis II. Gospodarze byli zdecydowanym faworytem, ponieważ ostatnio prezentowali się naprawdę dobrze, a i plaga kontuzji częściowo opuściła zespół, dając trenerowi Ricardo Gomesowi większe pole manewru. Jednak Les Lionceaux okazali się bardziej wymagającym przeciwnikiem niż oczekiwano, stąd tylko remis 1:1.










