Podczas gdy czołowe ligi europejskie krok po kroku realizują ambitne plany wznowienia rozgrywek, Francja wywiesza białą flagę i ogłasza zakończenie sezonu. Trzeci raz z rzędu tytuł mistrzowski zdobył Paris Saint-Germain, a po siedmiu latach przerwy do Ligi Mistrzów wraca Marsylia. Kontrowersji jednak nie brakuje.
Kluczowa w całej sprawie okazała się decyzja francuskiego rządu, który ogłosił wprowadzenie kolejnych obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa. Na boiska piłkarze będą mogli powrócić najwcześniej w sierpniu. Na reakcje włodarzy LFP nie trzeba było długo czekać. Francuska federacja podjęła decyzję o zakończeniu sezonu, a o końcowym układzie tabeli miała zadecydować średnia punktów zdobytych na mecz.
Kontrowersje
Układ ścisłej czołówki nie budzi większych wątpliwości. Kwestią dyskusyjną pozostaje jednak obsada europejskich pucharów. Stade Rennais i OSC Lille, zajmujące kolejno trzecie i czwarte miejsce w tabeli, dzieli zaledwie jeden punkt. Na Stade Pierre-Mauroy nikt nie mógł jednak przewidzieć, że jedno oczko może kosztować miejsce w Champions League.
W dalszej części tabeli sytuacja wygląda podobnie. Piąte Stade Reims i dziesiąte Angers SCO dzielą zaledwie dwa punkty. To jednak „Les Rouges et Blancs” (wraz z Niceą) zagrają w eliminacjach do Ligi Europy, o ile LFP nie podejmie decyzji o dokończeniu rywalizacji w Coupe de France i Coupe de la Ligue. Największym poszkodowanym wydaje się Olympique Lyon, który pomimo miejsca w finale pucharu ligi francuskiej i trwającej wciąż przygody w Lidze Mistrzów może obejść się smakiem.
Masowe odszkodowania?
Rząd wprowadza kolejne obostrzenia, LFP rozkłada ręce w geście bezradności, a Jean-Michel Aulas zapowiada pozew i walkę o odszkodowanie. Prezes „Les Gones” nie może pogodzić się z decyzją o przedwczesnym zakończeniu sezonu piłkarskiego we Francji. Przyjęty obecnie układ tabeli oznacza, że Lyon po raz pierwszy od 1996 roku nie zagra w europejskich pucharach.
– Zamierzamy dochodzić odszkodowania w wysokości kilkudziesięciu milionów euro – powiedział Aulas agencji AFP.
Aulas był jednym ze zwolenników dokończenia sezonu 2019/2020 za wszelką cenę. Kilka tygodni temu 71-latek poparł nawet propozycję organizacji turnieju w postaci play-offów, który miałby zadecydować o końcowych rozstrzygnięciach w Ligue 1. Wcześniej podkreślał, że nie należy spieszyć się z oficjalnymi decyzjami, choć przerwa w rozgrywkach kosztuje ligę i społeczeństwo zbyt wiele.











