W sobotnich meczach 25. kolejki Ligue 1 Toulouse FC zremisowało z Troyes 2:2. Wszystkie bramki padły w ostatnich dwunastu minutach spotkania. W drugim meczu aktualny mistrz zdobył trzy punkty, pokonując AS Nancy.
Montpellier 1:0 AS Nancy
Aktualni mistrzowie Francji nie mogą zaliczyć tego sezonu do udanych. Podopieczni Rene Girarda słabo rozpoczęli sezon i trudno będzie im wywalczyć miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach. Sposobem na przełamanie miał być mecz z przedostatnim w tabeli AS Nancy. Montpellier miało strzelić kilka bramek i pewnie wygrać, podbudowując sobie przy tym morale. Tak łatwo jednak nie było. Zawodnicy Nancy nie tylko postawili opór gospodarzom, ale też grali jak równy z równym. Mimo straty bramki, którą zdobył Herrera już w 35. minucie, goście nie poddali się. Celność jednak nie była atutem żadnej z drużyn, więc kibice więcej bramek nie zobaczyli. Trzy punkty powędrowały na konto obecnych mistrzów, a Nancy powróciło na ostatnie miejsce w tabeli.
Toulouse 2:2 Troyes
Ten mecz można śmiało określić mianem niezwykłego. Słabo grające w tym sezonie Toulouse podejmowało jeszcze słabsze Troyes. Można było się spodziewać, że nie będzie to porywające widowisko. I tak też było do 78. minuty. Niemal całe spotkanie było nudne i pełne nieporadnych zagrań. Ale w ciągu dwunastu minut stało się coś niesamowitego. W odstępie pięciu minut goście wyszli na dwubramkowe prowadzenie za sprawą Yattary i Niveta. Kiedy wszyscy byli pewni, że Troyes zainkasuje trzy punkty, gospodarze odpowiedzieli piorunująco. W 86. minucie bramkę zdobył Ben Basat, a w 88. Didot. I tak nudny mecz dostarczył w końcówce niezwykłych emocji, a oba zespoły podzieliły się punktami.










