Ostatni mecz 16. kolejki we francuskiej Ligue 1 zostanie zapamiętany na lata przez kibiców OSC Lille. „Les Dogues” po dramatycznym meczu pokonało Olympique Lyon. W ogóle niedziela obfitowała w niespodzianki. W dzisiejszych meczach zawsze wygrywała drużyna, która jest niżej w tabeli.
W pierwszym niedzielnym meczu niedawny lider Auxerre podejmował na swoim stadionie drużynę AS Nancy. AJA tym razem bez Polaków w składzie. Ireneusz Jeleń nadal leczy kontuzję, a Dariusz Dudka nie znalazł uznania w oczach trenera Jeana Fernandeza. Trener miejscowych musiał sobie radzić także bez kapitana drużyny, Benoit Pedrettiego. Mecz skończył się dokładnie tak, jak przewidywali to francuscy komentatorzy. Porażką gospodarzy. Drużyna z Burgundii przegrała to spotkanie 1:3. Statystyka jest nieubłagana. Bez Jelenia Auxerre w tym sezonie jeszcze nie wygrało.
W drugim spotkaniu rozgrywanym tego dnia doszło do derbów regionu Nord-Pas-de-Calais. US Boulogne CO podejmowało na swoim stadionie lokalnego rywala, RC Lens. Gospodarze w środę doznali dotkliwej porażki. Przegrali w zaległym meczu 14. kolejki aż 2:5 z PSG. Najlepszym sposobem na rehabilitację w oczach kibiców było zwycięstwo w derbowym spotkaniu. Gospodarze pokonali po zaciętym meczu pokonali popularnych „Sang et Or”, 2:1. We Francji władcami północy jest obecnie US Boulogne CO.
W Grenoble doszło do sensacji. Drużyna, która w 14 rozegranych dotychczas meczach, nie zaznała smaku zwycięstwa i zdobyła tylko trzy punkty pokonała faworyzowany Toulouse FC 1:0. Złotą bramkę w 80. minucie spotkania zdobył Nicolas Dieuze. Nie zmienia to faktu, że GF38 wciąż znajduje się na dnie. Ale w tym wyjątkowo długim tunelu w końcu pojawiło się światełko. Zobaczymy w następnych meczach, czy Grenoble będzie z mozołem kierowało się w stronę końca tunelu i uda jej się pozostać w Ligue 1, czy może jednak to światełko oznacza lokomotywę, która pociągnie ten stary klub do Ligue 2.
W ostatnim meczu 16. kolejki Ligue 1, szef kuchni zaserwował kibicom to, z czego słynie liga francuska. Nieprzewidywalność, emocje, nagłe zwroty akcji, wspaniałe bramki i parady bramkarskie. OSC Lille podejmowało na stadionie Metropole utytułowany Olimpique Lyon. „Les Gones” mają w składzie będącego w tym sezonie w bardzo wysokiej formie Lisandro Lopeza. Argentyńczyk w pierwszych 45 minutach popisał się hat-trickiem, na który gospodarze odpowiedzieli tylko bramką Pierre-Alaina Frau. Kiedy wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, „Les Dogues” za sprawą Gervinho, który w 54. minucie strzelił kontaktowego gola, ruszyli do ataku. W 70. minucie bramkę wyrównującą z rzutu karnego zdobył Yohan Cabaye. Pomimo kilku dogodnych sytuacji z obu stron do 90. minuty nikomu nie udało się rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść. Dopiero w czwartej minucie doliczonego czasu gry fatalny w skutkach błąd popełnił wprowadzony w 80. minucie Clerc, a z prezentu skwapliwie skorzystał ponownie Gervinho, zapewniając gospodarzom zwycięstwo. Do 87. minuty w barwach Lille grał Ludovic Obraniak.










