Bordeaux potwierdza swoja supremację w Ligue 1. Tym razem odprawiło z kwitkiem Lorient. Goniąca „Żyrondystów” Marsylia zaledwie zremisowała z Saint-Etienne.
Valenciennes – RC Lens 0:0
Na Stade Nungesser Valenciennes FC podejmowało RC Lens. Zgromadzeni na stadionie kibice nie doczekali się bramek, a najlepszą okazję zmarnował wprowadzony w 62. minucie napastnik gospodarzy Fahid Ben Khalfallah. „Les Rouges et Blancs” udowadniają, że są u siebie bardzo groźnym przeciwnikiem, jednak nie da się nie zauważyć spadku formy podopiecznych Philippe Montaniera.
Stade Rennais – Paris Saint Germain 1:0 (1:0)
1:0 Bangoura 40′
Po raz kolejny w tym sezonie zawiodło PSG. Goście przeważali jedynie przez pierwsze 25 minut, potem oddali plac gry gospodarzom, a ci skwapliwie skorzystali z okazji. Jedyną bramkę meczu zdobył napastnik gospodarzy, Ismael Bangoura, w 40. minucie meczu. Dzięki temu zwycięstwu Rennes awansowało na czwartą pozycję w tabeli.
Montpellier – AS Nancy 0:2 (0:2)
0:1 Bakar 32′
0:2 Berenguer 39′
Niepokonana u siebie do niedawna drużyna Montpellier niespodziewanie przegrała z AS Nancy 0:2. Rozczarowania po tej porażce nie ukrywa trener gospodarzy René Girard: – To nie jest przypadek, to nie jest związane z pechem. Mimo naszej złej gry, mamy trzy lub cztery sytuacje i musimy je wykorzystać. Dla Nancy to piąte kolejne wyjazdowe zwycięstwo. Gospodarzy, którzy przegrali drugi mecz z rzędu, czeka kolejny trudny sprawdzian. W następnej kolejce zmierzą się na Stade de Gerland z Olympique Lyon.
Grenoble Foot – OGC Nice 1:1 (0:0)
1:0 Dieuze 75′
1:1 Ben Saada 84′
Kibice GF38 bardzo liczyli na drugie zwycięstwo w tym sezonie swoich ulubieńców. Było blisko, ale na sześć minut przed końcem spotkania nadzieje te rozwiał Ben Saada, trafiając do bramki gospodarzy. Grenoble nadal pozostaje czerwoną latarnią ligi.
Girondins Bordeaux – FC Lorient 4:1 (2:0)
1:0 Bellion 12′
2:0 Bellion 42′
3:0 Cavenaghi 52′
4:0 Gourcuff 75′
4:1 Gameiro 87’
„Żyrondyści” powoli mogą zacząć chłodzić szampana. W tym sezonie są niesamowici. Dopiero co wygrali zaległe spotkanie z rewelacją ligi Montpelier, a już trzy dni później spacerkiem roznieśli Lorient 4:1. Obecnie mają już osiem punktów przewagi nad goniącą ich Marsylią.
AS Saint Etienne – Olimpique Marsylia 0:0
Rozgrywany w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, przy gęsto padającym śniegu mecz miał dać odpowiedź, czy Marsylia jest w tym sezonie w stanie nawiązać walkę z Bordeaux. Gdy „Fenicjanie” rozpoczynali swój mecz, znany był już wynik meczu Bordeaux. Niezwykle prestiżowy pojedynek rozpoczął się znakomicie dla gości, gdyż od 8. minuty grali z przewagą jednego zawodnika. Wychodzącego na czystą pozycję Kone wyciął Tavlaridis. Wydawało się, że bramka dla OM jest kwestią minut, ale prawdziwy dzień konia miał dziś Jeremy Janot – legenda „Zielonych”. To głównie dzięki kilku jego interwencjom gospodarze wywalczyli jeden punkt. Jak na razie Marsylia jest bardzo daleko od mistrzowskiego tytułu.










