W sobotnich spotkaniach 23.kolejki Ligue 1 doszło do kilku sensacyjnych wyników. Do największych należą zwycięstwo Grenoble nad Auxerre 5:0 oraz porażka Bordeaux z Rennes 2:4.
FC Sochaux – AS Nancy
Spotkanie od początku lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i wyprowadzali groźne ataki. Szczególnie aktywny był nowy nabytek zespołu, Ideye Brown, który często brał na siebie ciężar gry. Mimo optycznej przewagi gospodarzy, to Nancy zdobyło bramkę. W 32. minucie Issiar Dia pokonał Teddy’iego Richerta i uciszył kibiców zgromadzonych na stadionie. Do przerwy wynik się utrzymał, jednak wraz z gwizdkiem rozpoczynającym drugą część meczu do ataku ruszyli gospodarze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie Stephane Dalmat doprowadził do wyrównania. Po bramce na 1:1, oba kluby się starały przechylić na swoją stronę, jednak żadna ze stron nie zdobyła zwycięskiego gola, dlatego też ekipy podzieliły się punktami.
Grenoble Foot – AJ Auxerre
Do prawdziwego strzelania doszło w spotkaniu Grenoble – Auxerre. Szkoda, że tylko do jednej bramki. Gospodarze prowadzili od 8. minuty po bramce Daniela Ljuboji. Do przerwy zdołali jeszcze trzykrotnie pokonać Oliviera Sorina. W 10. i w 36. minucie uczynił to Nassim Akrour, natomiast raz Daisuke Matsui. W drugiej połowie Japończyk Matsui pozazdrościł Akrourowi i również zdobył drugą bramkę, dzięki czemu Grenoble rozgromiło Auxerre 5:0.
RC Lens – Le Mans
Lens pokonało Le Mans 2:1. Od 30. minuty gospodarze prowadzili dzięki trafieniu Monnet-Paqueta. Tuż po przerwie wynik podwyższył Brazylijczyk Eduardo. Na otarcie łez gola dla Le Mans zdobył Modibo Maiga.
Paris Saint-Germain – Lorient FC
Do lekkiej sensacji doszło na Parc de Princes. Gospodarze przegrali aż 0:3 z Lorient. Od 24. minuty goście prowadzili 0:1 za sprawą gola z rzutu karnego Maramy Vahiruy. Dwie minuty było już 0:2. Tym razem bramkę zdobył Kevin Gameiro. Wynik ustalił Morgan Amalfitano w 36. minucie.
Stade Rennes – Girondins Bordeaux
Kto postawił grube pieniądze u bukmachera na Rennes jest teraz z pewnością w świetnym humorze, ponieważ to właśnie zespół prowadzony przez Frederica Antonettiego pokonał Mistrza Francji 4:2. Mecz rozpoczął się fantastycznie dla zespołu z Bretanii, ponieważ już w trzeciej minucie gola zdobył Marveaux. W 17. minucie został podyktowany rzut karny, który na bramkę zamienił Jimmy Briand. Gola numer trzy gospodarze zdobyli w 48. minucie, a do protokołu meczowego wpisał się Ismael Bangoura. Wydawało się, że Bordeaux nawet nie zareaguje i wysoko przegra, jednak podopieczni Laurenta Blanca pokazali charakter. W ciągu czterech minut zdobyli dwie bramki autorstwa Gouffrana i Wendela. Ostatecznie na nic się one zdały, ponieważ gola zapewniającego zwycięstwo Rennes zdobył Asamoah Gyan w 78. minucie gry.
Pozostałe wyniki:










