Sobotnie mecze 22. kolejki ligi francuskiej nie przyniosły wielu goli. Były jednak mecze na które warto było przyjść. Najwięcej emocji dostarczyło kibicom spotkanie Havre – Nancy, które zakończyło się zwycięstwem gości 2:3. Warto odnotować zwycięstwo Valenciennes, które ograło niespodziewanie Niceę. W pozostałych meczach Paris Saint-Germain wygrało z Caen, Monaco pokonało Grenoble, Auxerre podzieliło się punktami z Lorient, Rennes zremisowało bezbramkowo z Tuluzą, natomiast Le Mans musiało uznać wyższość Nantes.
Auxerre – Lorient 0:0
Ostatnie spotkania były dla Auxerre bardzo złe. Drużyna prowadzona przez Luiza Fernandeza przegrała cztery spotkania z rzędu i spadła na szesnastą lokatę. Dziś zła passa się skończyła, ale Auxerre tego spotkania z Lorient nie wygrali. Bohaterem spotkania został bez wątpienia bramkarz gości Lionel Cappone, który wybronił dwa świetne sytuacji, w których zawiedli: Camel Chafni i Ireneusz Jeleń.
Havre – Nancy 2:3
Spotkanie Hawru z Nancy było z pewnością najciekawszym dzisiejszym spotkaniem. Od początku obie ekipy postawiły na atak, dzięki czemu widowisko było warte obejrzenia. Pierwsi gola zdobyli gospodarze, a konkretnie Amadou Alessane, który wykorzystał dobrą wrzutkę kolegi. Cztery minuty później nastąpiło wyrównanie. Do protokołu meczowego wpisał się Julien Feret, dla którego jest to druga bramka w tym sezonie w Ligue 1. Nie minął kwadrans, a Nancy wyszło na prowadzenie. Ładnym strzałem z dalszej odległości popisał się Jonathan Brison. Druga połowa to zdecydowana przewaga gospodarzy, którzy przez długi czas nie potrafili wyrównać. Dopiero w 92. minucie drugiego gola w tym meczu zdobył Alessane. Zdenerwowało to trenera gości, który zdecydował się wpuścić na dwie minuty Landr’iego N’Guemo. Ten odwdzięczył się najlepiej jak mógł, bo chwile po wejściu zdobył zwycięskiego gola.
Le Mans – Nantes 0:2
Ostatni okres jest naprawdę udany dla Nantes. Jeśli nie wygrywają to co najmniej remisują. Dziś bez większych problemów pokonali Le Mans. Od 53. minuty prowadzili za sprawą Yoanna Poularda. Ponad dziesięć minut później wynik ustalił wychowanek i kapitan klubu, Frederic Da Rocha. Tym samym Nantes może być aktualnie spokojne utrzymania w lidze, bo ma już dziewięć punktów przewagi nad osiemnastym zespołem.
Monaco – Grenoble 1:0
Na Stade Louis II Monaco w ostatnich spotkaniach nie prezentuje się dobrze. Dawno nie odniosło zwycięstwa, co niepokoiło przed meczem ich trenera. W meczu z Grenoble istniała tylko jedna drużyna. Od początku do końca panowało Monaco, choć zwyciężyło tylko 1:0. W 52. minucie zwycięstwo zapewnił Alexandre Licata, dla którego jest to siódme trafienie w tym sezonie w Ligue 1.
PSG – Caen 2:0
Teoretycznie zdecydowanym faworytem byli gospodarze. Wie jednak we Francji każdy, że z Caen od kilku sezonów gra się po prostu ciężko. Na początku groźnie zaatakowali goście, ale Benjamin Nivet nie wykorzystał dobrej okazji na zdobycie gola. PSG grało ostrożnie i cierpliwie czekało na swoją szansę. W 49. minucie mocno uderzył Jeremy Clement, którego strzał odbił Vincent Plante, ale do piłki dobiegł Guillaume Hoarau i zdobył gola. Nie minęło dziesięć minut, a podopieczni Paula Le Guena prowadzili już 2:0. Po dośrodkowaniu Sylvaina Armanda piłkę uderzył Hoarau, którą odbił Plante, lecz wobec dobitki Peguy’iego Luyinduli nie miał już nic do powiedzenia. Więcej goli w tym meczu nie padło, a dzięki temu zwycięstwu PSG awansowało na trzecią pozycję.










