38. kolejka, czyli ostatnia, w lidze francuskiej, wyjaśniła wszystkie kwestie. Mistrzostwo powędrowało ”tradycyjnie” do Lyonu, wicemistrzostwo obroniło Bordeaux, a na samej mecie, Marsylia zdołała wskoczyć na 3. lokatę w tabeli.
AJ Auxerre – Olympique Lyon 1:3 (0:1)
0:1 Benzema 1′
0:2 Fred 10′
0:3 Kallstrom 53′
1:3 Thomas 77′
Cała Francja z ogromną ciekawością ”żyła” meczem lidera, z ekipą Auxerre. Chyba najbardziej zainteresowani spotkaniem, byli piłkarze Bordeaux, którzy liczyli na potknięcie wiecznego rywala w tym starciu. Mecz ten, decydował przecież o Mistrzostwie, bowiem w tabeli lidera i wicelidera, dzieliły tylko 2. punkty. Polacy skromnie liczyli, iż może to właśnie Jeleń, będzie pogromcą Lyonu.

Żaden z powyższych scenariuszy nie spełnił się. ”Olimpijczycy”, wiedzieli doskonale ile znaczy to spotkanie, dlatego zaatakowali od pierwszego gwizdka. Już w 60 sekundzie, Benzema skierował piłkę do siatki. Później było tylko gorzej dla podopiecznych Jean Fernandeza. W drugiej połowie, na otarcie łez, Thomas zdobył honorową bramkę. Na murawie na 30. minut pojawił sie Jeleń, który nic nowego nie wniósł do gry swojego zespołu.
Dzięki efektownemu zwycięstwu oraz remisie Bordeaux ( o czym niżej) tytuł Mistrza Francji po raz siódmy zdobywa ekipa Alaina Perrina. Przez cały sezon liderowali w tabeli, co nie znaczy że mistrzostwo to zdobyto z wielką ”pewnością siebie”. Tak naprawdę Bordeaux, które popełniło karygodne błędy w ważnych meczach, włożyło na głowę Perrina koronę zwycięzcy. Za przykład można podać chociażby dzisiejszy remis z jednym ze spadkowiczów – Lens. Spośród wszystkich zespołów grających w Ligue 1, tylko Bordeaux potrafiło nawiązać jakąkolwiek walkę z Lyonem, chociażby na chwilę sprawić, że ”Olimpijczycy” musielii oglądać się za siebie. Inne drużyny w sezonie 2007/08, były wyłączone z tej rywalizacji gigantów.
RC Lens – Girondins Bordeaux 2:2 (0:0)
0:1 Cavenaghi 65′
1:1 Monterrubio 68′(k)
1:2 Bellion 81′
2:2 Maoulida 84′
Na mecie Bordeaux chyba po prostu mówiąc ”nie dało rady”. Nie da się ukryć, że Lyon narzucił szaleńcze tempo w lidze, i tylko silna ekipa mogła zagrozić liderowi w biegu po tytuł. Bordeaux okazało się jednak nadal zbyt słabe, aby móc nazywać się Mistrzem Francji, jednocześnie (jak już wspomniałem) to jedyny zespół, który ma szansę deptać Lyonowi po piętach. Trzeba zaznaczyć jasno: w tym sezonie podopieczni Laurenta Blanca mogli rzeczywiście jedynie te pięty Lyonowi deptać, a w zasadzie ”poddeptywać”.
Dzisiejszy remis to efekt dobrej gry Lens, które niestety żegna się z ekstraklasą francuską. Niewiele brakowało, bowiem w przypadku zwycięstwa Lens miałoby ogromną szansę na utrzymanie się. Finał psotkania jest oto taki: Bordeaux zostaje (jak zwykle) drugą drużyną tabeli, Lens zalicza spadek do Ligue 2.











