Za nami już sobotnie spotkania 13. kolejki Ligue 1. Najwięksi nie zawiedli i zdobyli komplet punktów, ale do niespodzianki doszło za to w dwóch innych meczach. Sochaux wygrało pierwszy mecz w sezonie, pokonując u siebie Le Mans, a w derbach Normandii niespodziewanie wygrali zawodnicy z Hawru.
W sobotnich meczach 13. kolejki Ligue 1 zabrakło troszeczkę większych niespodzianek. Czołowe drużyny wygrały swoje mecze i mogą spokojnie patrzeć w przyszłość. Na początek Girondins Bordeaux pokonało na swoim stadionie Auxerre 2:0. Przez długi czas utrzymywał się wynik bezbramkowy, mimo tego, że zdecydowaną przewagę mieli gospodarze. W 70. minucie wynik meczu otworzył Fernando Cavenaghi, który wykorzystał dobre podanie Davida Belliona. Pięć minut później Bordeaux zapewniło sobie zwycięstwo, a bramkę zdobył Marokańczyk Marouane Chamakh. Auxerre w tym meczu grało zbyt defensywnie, dlatego od początku meczu było spisywane na straty. Kilka razy zagroziło bramce Valverde, a później Olimpy, ale do końca meczu nie zdołało strzelić upragnionego gola.
W derbach Normandii doszło do niespodzianki. SM Caen od dziesięciu lat nie przegrali derbów z Hawrem. Dziś jednak zła passa została przełamana, bo Le Havre wygrało i zdobyło ważne dla siebie punkty. Od początku do końca tego meczu zdecydowanie lepiej grali goście i zasłużenie wygrali. Mimo kilku okazji goście nie potrafili strzelić gola, ale w 83. minucie Nicolas Dieuze zapewnił trzy punkty podopiecznym Jeana Marca Mobilo.
Podobnie jak Bordeaux, również Marsylia wygrała dzisiejsze spotkanie. Przeciwnikiem drużyny Erica Geretsa był beniaminek z Grenoble. Przewaga Marsylii była bardzo wysoka i nie podlegała dyskusji. W 4. minucie spotkania wynik otworzył Hatem Ben Arfa. Na 0:2 podwyższył Bakari Kone, a wynik ustalił Benoit Cheyrou.Tym samym Marsylia nie traci kontaktu z Lyonem i zapowiada się fascynująca walka o mistrzostwo.
Na Stade Yves Allainmat Lorient musiało uznać wyższość Nicei. Nie był to ciekawy mecz. Przez długi czas wiało nudą, ale kibice zgromadzeni na stadionie doczekali się jednej bramki. Goście wygrali za sprawą 36-letniego Oliviera Echouafniego, który w 22. minucie dobrym strzałem wykończył akcję. Dzięki tej wygranej Nicea jest w tej chwili czwarta w tabeli ligowej.
Mistrz Francji nie zwalnia tempa. Olympique Lyon pokonał dziś Monaco 1:0. Zwycięzców się nie sądzi, ale na pewno Lyon nie zaliczy tego meczu do udanych. Podopieczni Claude Puela stwarzali mało sytuacji i wydawało się, że mecz może zakończyć się remisem. Na szczęście Lyon miał dziś w składzie Freda, który w 56. minucie zapewnił wygraną nad Monaco.
Na Stade Auguste Bonal doszło do niecodziennego wydarzenia w tym sezonie. Sochaux wygrało mecz ligowy i dzięki temu co najmniej do jutra będzie zajmować przedostatnie miejsce w tabeli. Poza tym było to zwycięstwo na pewno niespodziewane. Dziś przeciwnikiem Sochaux była drużyna Le Mans, która również chciała się odbudować po ostatnich niepowodzeniach. W 30. minucie wynik otworzył Brazylijczyk Francileudo Santos. Jeszcze przed przerwą Le Mans doprowadziło do wyrównania za sprawą Paula Andre, lecz ten mecz musiało wygrać Sochaux i tak się stało. Tym razem do siatki rywala trafił 18-letni pomocnik, Ryad Boudebouz, i pierwsze zwycięstwo Sochaux w tym sezonie stało się faktem.










