W odróżnieniu od meczów sobotnich 14. kolejki, w niedzielę było znacznie mniej emocji. Sytuacja Saint-Etienne staje się coraz trudniejsza. Kolejny przegrany mecz oraz kontuzja czołowego gracza powodują, że w drużynie z regionu Rodan-Alpy atmosfera staje się nerwowa. W całkowicie innych nastrojach są za to kibice Montpellier i Lorient. Ich drużyny, po dzisiejszych zwycięstwach, mają zaledwie dwa punkty straty do niespodziewanego lidera z Auxerre.
AS Saint-Etienne – FC Lorient 0:2 (0:2)
Po ostatnim wyjazdowym zwycięstwie nad Nancy wydawało się, że „Zieloni” wracają na dobrą drogę w Ligue 1. Jednak Lorient, szybko sprowadził na ziemię drużynę Alaina Perrina. Zespół z Rodanu, pozbawiony swoich czołowych graczy (Perrin, Sanogo, Monsoreau, Dabo, Bayal), nie może jak na razie złapać odpowiedniego stylu gry, co powoduje, że AS Saint-Etienne spadło już na siedemnastą pozycję. Opiekun gospodarzy bezsilnie mógł się tylko przyglądać, jak w 27. minucie do grona kontuzjowanych dołączył kapitan ASSE, Blaise Matuidi. W tym czasie jego drużyna przegrywała już 0:2. Zaraz na początku meczu piękną bramkę z rzutu wolnego strzelił Marama Vahirua, a w 17. minucie strzałem głową z bliskiej odległości wynik ustalił Franco Sosa. Po trzech wyjazdowych zwycięstwach Lorient wskoczyło na czwartą pozycję w lidze. W odwrotnej sytuacji jest ASSE, którego kibice muszą się jak na razie pogodzić z myślą, że w tym sezonie „Zieloni”, będą walczyć tylko o utrzymanie.
OGC Nice – Toulouse FC 1:0 (0:0)
Spotkanie dwóch drużyn ze środka tabeli nie przyniosło większych emocji. Francuscy komentatorzy podkreślają, że w kolejnym meczu zawiódł reprezentacyjny napastnik z Tuluzy, Andre-Pierre Gignac, który był tak samo bezproduktywny, jak w ostatnich meczach „Trójkolorowych”. Trener gości, Alain Casanova, nie może być zadowolony z gry swojego zespołu. Pomimo tego, że jest to drużyna dobrze zorganizowana, to brakuje jej w ataku polotu i odrobiny szaleństwa, przez co zawodnicy często nie potrafią przebić się przez szczelną obronę przeciwnika. O ile Gignacowi, krytykowanemu i osamotnionemu w ataku FC Toulouse, brakowało fantazji, o tyle jego vis a vis z Nice, występującemu we francuskiej młodzieżówce Loric Remy, imponował kreatywnością. Po tym zwycięstwie Nice awansowała o dwa oczka na dziewiątą pozycję, a drużyna znad Garonny spadła na jedenaste miejsce.
Montpellier HSC – Lille OSC 2:0 (0:0)
W ostatnim niedzielnym meczu emocji nie brakowało. Montpellier, zdawało sobie sprawę, że w razie zwycięstwa znajdą się w ścisłej czołówce. Jednak Lille, w którego podstawowym składzie tradycyjnie już zabrakło Obraniaka, nie zamierzało łatwo oddać tak potrzebnych punktów. Po dobrym i szybkim meczu, zasłużone zwycięstwo odnieśli gospodarze. Bohaterem spotkania okazał się Kolumbijczyk Montano, który strzelił obie bramki tego meczu. Było to jego czwarte i piąte trafienie w Ligue 1. Opiekun gospodarzy, René Girard, był po meczu bardzo zadowolony. Nie ma się co dziwić, jego podopieczni zajmują wysoką piątą pozycję, tracąc tylko dwa punkty do lidera. Ludovic Obraniak na placu gry pojawił się w 72. minucie gry.










