Sobotnie spotkania rozegranie w ramach 6. kolejki Ligue 1 zakończyły się bez większych niespodzianek. Przed rozpoczęciem kibice i piłkarze z Marsylii mieli nadzieję, że zwycięstwo z Bastią przybliży ich do mistrzowskiej trójki. Zobaczmy, jakie okazały się dzisiejsze widowiska.
Bez niespodzianek
Mecze pomiędzy Stade Rennes a AC Ajaccio oraz Sochaux i Lille przebiegły bez większych niespodzianek. Podopieczni Philippe’a Montaniera, byłego trenera Realu Sociedad, pokonali drużynę z Ajaccio 2:0. Obie bramki padły bardzo szybko. Pierwsza w 13. minucie meczu, a druga w 16. i oba trafienia zdobył Foued Kadir. Mimo tego zwycięstwo Stade Rennes mogło być o wiele pokaźniejsze. Nie stało się tak za sprawą bramkarza Ajaccio – Ochay. Za to w Bretanii piłkarze z północnej części Francji wygrali z miejscowym FC Sochaux 2:0. Obie bramki dla Lille zdobył Nolan Roux. Przy pierwszej zdobytej w 34. minucie meczu asystą popisał się Kalou, a przy drugiej strzelonej w 37. minucie Marvin Martin.
Potknięcie Reims

Drużyna z Reims zremisowała kolejny mecz na swoim stadionie. Tym razem, zawodników Huberta Fourniera zatrzymał beniaminek EA Guingamp. Taki wynik boli kibiców Reims o wiele bardziej, ponieważ jedynego gola dla gości strzelił Weber, środkowy obrońca Remois. A, co więcej, bliżej do zwycięstwa było beniaminkowi. Claudio Beauvue i Mustapha Yatabare w ostatnich minutach meczu dwukrotnie trafiali w słupek.
Remis w środkowej części tabeli
W pojedynku Evian GT z Montpellier również padł remis. Mecz był jednak o wiele atrakcyjniejszy i mimo podziału punktów emocji nie brakowało. W 37. minucie na listę strzelców wpisał się Montano, kilkanaście minut później na 2:0 wynik meczu podwyższył Cabella. Drużyna z Evian rzutem na taśmę odmieniła losy spotkania, strzelając dwie bramki w mniej niż cztery minuty. Najpierw Wass w 74. i po chwili Sougou w 77. minucie meczu.
Marsylia nie dogania czołówki
Podopieczni Eliego Baupa wywieźli z Korsyki tylko jeden punkt. Po bezbarwnym spotkaniu zremisowali z SC Bastia 0:0. Tym samym Olympique Marsylia dalej zostaje poza pierwszą trójką. Bliżej do zwycięstwa w tym meczu było drużynie gospodarzy, jednak bramkarz Marsylii, Steve Mandanda, rozegrał bardzo dobre spotkanie i ów remis po części można zapisać na jego konto. Podczas pierwszej połowy lepiej zaprezentowała się Bastia. W drugiej zaś, o wiele przyjemniej patrzyło się na grę OM. Obie drużyny nie potrafiły umieścić piłki w siatce, a groźnych sytuacji nie było zbyt wiele i dałoby się je policzyć na palcach jednej ręki.
W niedzielę kolejne spotkania 6. kolejki Ligue 1. Rozpoczniemy meczem FC Loreint z Girondins Bordeaux, OCG Nice z Valenciennes, Olympique Lyon z FC Nantes, a na koniec czeka nas prawdziwy rarytas, czyli starcie Paris Saint Germain z AS Monaco. Zapraszamy!











