Dzisiejsze mecze ligi francuskiej na pewno do efektownych nie należały. Nie padło za dużo goli, mimo niezłej frekwencji na stadionach. Najważniejszymi wydarzeniami dzisiejszego dnia w Ligue 1 są na pewno porażki Tuluzy i Bordeaux, oraz zwycięstwo Marsylii z Saint-Etienne.
W najbardziej oczekiwanym dziś meczu Marsylia pokonała na Stade Velodrome Saint-Etienne 3:1. Gospodarze objęli prowadzenie w 20. minucie za sprawą Benoita Cheyrou. Nie zdążyli się nim długo nacieszyć, ponieważ dwie minuty później Saint-Etienne wyrównało. Trzeciego gola w tym sezonie zdobył Bafetimbi Gomis. Marsylia się nie podłamała i szukała drugiej bramki. W 37. minucie Damien Ledentu podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Hatem Ben Arfa i skutecznie egzekwował jedenastkę. „Zieloni” mimo niekorzystnego wyniku wierzyli w korzystny rezultat. W 71. minucie Taye Taiwo rozwiał wszystkie ich wątpliwości, strzelając trzeciego gola.
Marsylia zwyciężyła, natomiast Bordeaux musiało uznać wyższość Nancy. Od początku, to spotkanie było zacięte. Swoich okazji nie wykorzystywali zawodnicy z obu stron. Ani Berenguer, ani Wendel, nie potrafili trafić do siatki dla swojego zespołu. Bordeaux miało minimalną przewagę, ale nie umiało jej odpowiednio wykorzystać. W 69. minucie Nancy wyprowadziło kontrę, po której zwycięskiego gola zdobył Youssouf Hadji. Tym samym Bordeaux spadło na trzecią pozycję w ligowej tabeli.
Podobnie jak Bordeaux, także Tuluza dziś nie zdołała zdobyć punktów. Na Stade de Toulouse przyjechali zawodnicy Caen i zapowiadało się na ostrą walkę do końca. Obie drużyny grały na podobnym poziomie i stworzyły sobie kilka okazji do zdobycia gola. Bardzo dobrą sytuację w 33. minucie miał Soeren Larsen, jednak nie zdołał pokonać Vincenta Plantego. Później spotkanie nie było takie, jak na samym początku. Tempo meczu spadło i kibice zgromadzeni na stadionie nie wierzyli, że coś ciekawego się jeszcze zdarzyć może. W 79. minucie Caen zapewniło sobie zwycięstwo za sprawą Benjamina Niveta, który został wprowadzony na boisko cztery minuty wcześniej. Przed meczem nikt nie przypuszczał, że to Caen zdobędzie trzy punkty.
Lille potwierdziło, że zamierza walczyć o europejskie puchary. Nie chciało na pewno gonić rywali, dlatego spotkanie z Nantes potraktowało zupełnie poważnie. W 39. minucie Adil Rami wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Nantes nie zdołało się podnieść, a do tego straciło drugiego gola. „Kanarków” dobił Nicolas Fauvergue, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie. Wydawało się, że bramki z czasem się posypią, ale tak się nie stało. Lille pokonało Nantes, dzięki czemu nie straciło kontaktu z czołówką.
Nicea wygrała z Paris Saint-Germain 1:0. Nie było to jednak proste zwycięstwo. Mecz ułożył się dla Nicei bardzo dobrze. W 39. minucie dobrą akcję wykończył Eric Mouloungui i zapewnił zwycięstwo swojemu zespołowi. Goście nie mogli nic zrobić, aby uniknąć porażki. Grali słabo, mimo że byli prawie w najmocniejszym zestawieniu. To pokazało, że drużyna z Paryża gra nierówno.
W dzisiejszych spotkaniach padł tylko jeden remis. W meczu Auxerre – Valenciennes kibice nie doczekali się bramek. Auxerre przeważało i powinno to spotkanie wygrać, lecz zabrakło skuteczności. Dla Valenciennes ten remis jest szczęśliwy, ale zarazem bardzo ważny, ponieważ nieczęsto zdarza im się zdobywać punkty na boiskach rywala.










