Dzisiejsze spotkania 16. kolejki Ligue 1 nie przyniosły niespodzianek. Ważne zwycięstwa odnotowały Montpellier, Valenciennes oraz Marsylia, które tym samym potwierdziły swoje wysokie aspiracje. W ostatnim rozegranym dziś meczu Bordeaux pokonało na Stade Chaban-Delmas zespół Paris Saint-Germain 1:0.
Szesnastka kolejka Ligue 1 rozpoczęła się bardzo przyzwoicie. Montpellier grało u siebie z Le Mans. Od 12. minuty gospodarze prowadzili za sprawą Karima Ait Fany, który przelobował Georga Makaridze po podaniu od Souleymane Camary. Jeszcze przed przerwą słabo grające Le Mans zostało osłabione przez Mathieu Dossevi’ego, który w przeciągu minuty obejrzał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Nie załamało to jednak gości, którzy starali się stwarzać okazje do zdobycia gola. W 57. minucie powinno być 1:1, ale Guillaume Loriot nie potrafił wykorzystać świetnej okazji. To czego nie potrafił zrobić Loriot, uczynił pięć minut później Anthony Le Tallec, który wykorzystał świetne dośrodkowanie z rzutu wolnego Sebastiena Corchii. Jak się później okazało, gol Le Talleca na nic się zdał, ponieważ to Montpellier wygrało ten mecz dzięki bramce strzelonej przez Lilliana Compana w 72. minucie spotkania.

Dobre widowisko kibice oglądali także w meczu Nicei z Marsylią. Po dziewiętnastu minutach Marsylia prowadziła 0:1. Na listę strzelców wpisał się Mamadou Niang, który wykorzystał dobre podanie Fabrice’a Abriela. Po upływie niecałego kwadransa nastąpiło wyrównanie. Podanie Bagayoko na bramkę zamienił Kafoumba Coullibaly. Mimo remisu do przerwy Nicea nie była zadowolona, ponieważ w końcówce pierwszej części gry jej zawodnik, Onyekachi Apam, został usunięty z boiska za uderzenie Lucho Gonzaleza. W drugiej części gry zdecydowanie lepiej prezentowała się Marsylia, która bardzo umiejętnie wykorzystywała grę w przewadze. Na dalsze bramki musieliśmy niestety czekać dopiero do ostatniego kwadransa tego meczu. W 77. minucie tej konfrontacji Marsylia objęła ponownie prowadzenie dzięki przytomności w polu karnym Lucho Gonzaleza. Na cztery minuty przed końcem spotkania wynik ustalił Bakari Kone.
Dobrego futbolu i garści emocji nie zabrało również w spotkaniu Valenciennes z AS Monaco. Strzelanie na Stade Nuggesser rozpoczął David Ducourtioux, który w 19. minucie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie w tym spotkaniu. Na wyrównanie musieliśmy czekać do 50. minuty. Wtedy Brazylijczyk Nene skutecznie wyegzekwował jedenastkę. Wynik remisowy utrzymywał się do końcówki spotkania, w której lepsi okazali się gospodarze. Na 2:1 podwyższył Mamadou Samassa, a wynik ustalił Fahid Ben Khalfallah.
W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu tej kolejki, Bordeaux pokonało PSG 1:0. Mistrzowie Francji odnieśli prestiżowe zwycięstwo dzięki bramce Jaroslava Plasila, który celnie główkował po dośrodkowaniu Benoita Tremoulinasa.











