Wśród dzisiejszych meczów Ligue 1 największą uwagę polskiego kibica mógł przykuć pojedynek Auxerre z Girondins Bordeaux, w którym pełne spotkanie rozegrali Dudka i Jeleń. Auxerre zaprezentowało się bardzo słabo, przegrywając aż 0:3. Nowym liderem do jutra zostało Rennes, które pokonało u siebie Lens.
Auxerre poległo w Bordeaux
Rzęsisty deszcz, mała frekwencja na stadionie Chabana-Delmasa, a przede wszystkim słaby poziom prowadzonych zawodów, w szczególności przed przerwą, były powodem, że mecz między Bordeaux i Auxerre do najbardziej emocjonujących nie należał. W pierwszych 45 minutach przeważającą siłą na boisku byli gospodarze, którzy choć osłabieni (brak zawieszonych Tremoulinasa i Carasso) prezentowali się znacznie lepiej. Głównym zagrożeniem dla bramki Oliviera Sorina były stałe fragmenty gry bite na zmianę przez Jussie i Jaroslava Plasila.
Po jednym z pierwszych rożnych w 13. minucie „Żyrondyści” wyszli na prowadzenie. Błąd w kryciu zaliczył Cedric Hengbart, tuż przed bramką piłkę przyjął sobie Alou Diarra i oddał skuteczny strzał do siatki. Potem swoje szanse na podwyższenie wyniku mieli również Fernando Menegazzo oraz Mickael Ciani, ale precyzją to oni nie grzeszyli. Po straconej bramce ożywili się trochę goście, którzy początkowo zaczaili się na swojej połówce. Zbyt dużo jednak niedokładności i za mało pomysłu można było zaobserwować w ich grze. Niewiele pomagała obecność Benoit Pedrettiego w środku pola, Ireneusz Jeleń nie otrzymywał zaś zbyt wielu dokładnych podań i zastępujący w bramce Carasso Ulrich Rame nie miał zbyt wiele pracy.
Po przerwie z większą werwą rozpoczęli podopieczni Jeana Fernandeza, którzy szybko chcieli wyrównać stan meczu. Z ich gry pozycyjnej wynikło jednak niewiele dobrego, świetnie w grze z kontrataku poczuli się zaś gospodarze. Pierwsze wyprowadzenie piłki przyniosło im powiększenie prowadzenia. Po podaniu Fahida Ben Khalfallaha w sytuacji sam na sam znalazł się Anthony Modeste i przy mijaniu bramkarza Auxerre upadł na boisko. Mocno kontrowersyjna decyzja sędziego Coue pozwoliła poszkodowanemu ustawić piłkę na wapnie i strzelić drugiego gola tego wieczoru dla Bordeaux.
Od tego momentu mecz nabrał trochę rumieńców, ale tylko za sprawą rozochoconych „Żyrondystów”. Najpierw drugie swoje trafienie mógł zaliczyć Modeste, lecz świetną interwencją popisał się Sorin, będąc oko w oko z napastnikiem. Potem poprzeczkę bramki gości ostemplował Plasil, który wykonywał wolnego z bocznego sektora boiska, a chwilę później strzał z dystansu ponownie Modeste’a obronił golkiper AJA. Wszystko to działo się w okresie zaledwie kilku minut, w ciągu których przyjezdni kompletnie stracili koncept na kreowanie gry i nie byli w stanie jakkolwiek odpowiedzieć na dobrą dyspozycję rywali.
Do postaci wyróżniających się na boisku w tym okresie można zaliczyć Ben Khalfallaha czy wprowadzonego Pierre’a Ducasse’a, którzy z łatwością tworzyli co rusz to nowe zagrożenie w polu karnym Auxerre. Trudno jednak stwierdzić, czy większa była w tym zasługa dobrze dysponowanych „Żyrondystów” czy też fatalnej gry formacji obronnej Auxerre, w której trudno było doszukiwać się ścisłego krycia. Ukoronowaniem takiego stanu rzeczy było przepiękne trafienie Plasila. Czech w pełnym biegu wymienił piłkę z Modestem i uderzył z 18 metrów w samo okienko. Auxerre przegrało wysoko i znów pokazało, iż będzie się liczyć w rywalizacji o miejsca spadkowe.










