Legia Warszawa była jedynym spośród czterech reprezentantów ekstraklasowych drużyn w Europie, który zawiódł w pierwszym meczu czy to eliminacji do Ligi Mistrzów, czy Ligi Konferencji Europy. Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin i Lech Poznań podchodziły do rewanżowego starcia z dużo lepszych pozycji niż Legia. Cztery mecze i niestety jedynie trzy zwycięstwa. Choć w pierwszym meczu „Wojskowi” zaprezentowali się słabo, w drugim zrehabilitowali się i odnieśli triumf.
Kibice Legii Warszawa zapamiętają 3 sierpnia 2023 r. jako dobry dzień dla ich ulubionego klubu. Legia Warszawa dobrze się zaprezentowała i wygrała z Ordabasy Szymkent 3:2 po golach Pawła Wszołka, Yuriego Ribeiro i Tomasa Pekharta. Jak więc widać po wyniku, był to mecz choć zakończony pozytywnym wynikiem, niezbyt spokojny.
Legia dużo atakowała, dużo strzelała i prezentowała się długimi fragmentami imponująco. Niemniej nie przez pełne 90 minut tak to wyglądało. Łatwy ten mecz nie był, natomiast liczy się końcowy wynik w postaci awansu. W następnej rundzie wicemistrzowie Polski zmierzą się z Austrią Wiedeń.
Legia inna niż zwykle
Mecz Legia Warszawa 3:2 Ordabasy Szymkent należy podzielić na kilka istotnych segmentów… W tym akapicie skupimy się jedynie na pierwszym – pełna dominacja Legii. I to działo się od niemal początku spotkania. Akcja za akcją, co w sumie zostało odzwierciedlone też w liczbach. „Wojskowi” wygrywali po pierwszej połowie pewnie, bo 2:0. Był to jak najbardziej zasłużony rezultat. Wręcz można zaryzykować tezą, iż za kadencji trenera Kosty Runjaicia zespół ten nigdy nie wyszedł jeszcze do żadnego meczu aż tak ofensywnie. Wyglądali na połowie rywala niemal pod każdym względem świetnie. Legia zagrała zupełnie inaczej niż zwykle – odważnie, z polotem, niebywale widowiskowo i z bardzo wysoko ustawioną linią obrońców.
Widać, że wicemistrzowie są w tym sezonie świetnie przygotowani pod względem motorycznym i wytrzymałościowym. To narzucenie swojego dynamicznego stylu gry było czymś znakomitym. Świetne zawody zaliczyli tacy piłkarze jak Paweł Wszołek, Patryk Kun czy Tomas Pekhart. Wpływ tej trójki na zespół jest niebywały. Legia wygląda na starcie tego sezonu dobrze głównie dzięki nim, co potwierdzili i z Ordabasami. Ofensywa? Bardzo wysoki poziom!










