Legia Warszawa, Raków Częstochowa, Lech Poznań i Pogoń Szczecin – to te cztery ekipy reprezentują w tym sezonie ekstraklasowe drużyny na arenie międzynarodowej. Z jakimi skutkami przynajmniej na razie? Tylko na obecnym etapie dobrymi! Trzy zwycięstwa… i jeden remis, należący do bohatera tego artykułu. Legia Warszawa tylko zremisowała z dużo słabszymi od niej na papierze Ordabasami Szymkent 2:2…
Legia Warszawa to klub, od którego w Polsce z racji na markę i dokonania historyczne oczekuje się najwięcej. I w ekstraklasie, w której swego czasu była małym hegemonem, i w europejskich pucharach. W nich nie zawsze zachodziła daleko, natomiast to do niej należą okazałe sukcesy w XXI wieku takie, jak faza grupowa Ligi Mistrzów czy dojście do 1/16 finału Ligi Europy.
Żeby być obiektywnym, trzeba jednak wspomnieć o jeszcze jednym fakcie.. Jednocześnie po części też przez częstotliwość grania Legia kompromitowała się na europejskich boiskach najczęściej z polskich klubów. F91 Dudelange, Sheriff Tyraspol czy Karabach Agdam to kluby, które do dziś „Wojskowym” kojarzą się z najgorszym. Czy podobnego kalibru kompromitacją był remis z Ordabasami Szymkent? Jeżeli Legii nie uda się awansować, jak najbardziej możemy wliczyć i ten zespół w to grono… Dlatego trzeba wygrać!
Dlaczego Legia musi awansować?
Legia Warszawa nie ma żadnego usprawiedliwienia za poprzedni słaby występ przeciwko Ordabasom Szymkent. Ani żaden zawodnik nie pauzował, ani kazachski zespół nie dysponuje wielką jakością, ani to nie był nawet jakiś wybitny mecz w wykonaniu naszych rywali. Po prostu wicemistrz Polski zaprezentował się bardzo słabo i zasłużenie nie wygrał tamtego wieczoru.
Można wręcz zastanawiać, czy zasłużenie nie przegrał z racji gola po ewidentnym wyjściu na pozycję spaloną przez Blaza Kramera. Wynik ten był, patrząc na grę „Wojskowych”, słodko-gorzki. Dobrze, że nie przegraliśmy, ale naprawdę powinniśmy ugrać więcej. Szczególnie mając wzgląd na sytuacje, jakie zostały marnowane przez warszawiaków.
Dlatego w rewanżowym starciu nie ma zmiłuj. Legia jest faworytem i musi awansować. Dla siebie, aby uregulować klubowy budżet, i dla całej piłkarskiej Polski. Bo jak wiemy, każde gole, zwycięstwa i awanse przyczyniają się do wzrostu naszej lokalnej ligi w rankingu UEFA. W tej chwili Polska zajmuje w nim 22. miejsce. Pewna zmiana nastąpi od 17. lokaty i choć szanse na to, aby osiągnąć to już w tym roku są tylko matematyczne, wciąż trzeba myśleć, aby piąć się po tej tabeli nawet stopniowo.
Na tym miejscu mistrz kraju będzie zaczynał swoje zmagania w eliminacjach do Ligi Mistrzów od II rundy, a nie jak teraz od I. Dla pocieszenia możemy powiedzieć, że Polska świetnie punktuje w tym i w poprzednim sezonie. W zeszłorocznych rozgrywkach od nas lepiej wypadły tylko ligi angielska, włoska, niemiecka, hiszpańska, belgijska, holenderska, francuska, portugalska, turecka i szwajcarska… w całej Europie! Świetny wynik, a w tym roku są perspektywy na lepszy.












