Nietypowo, bo w środę, rozegrana została 7. kolejka Ligue 1. Swoje mecze wygrały PSG, Rennes, Marsylia, Dijon, Caen i Montpellier. Ci ostatni wrócili też na fotel lidera, bo porażki doznał Olympique Lyon.
Marsylia odbija się od dna
Pierwsze minuty w wykonaniu marsylczyków były bardzo słabe. Evian nie przestraszyło się potyczki na Velodrome i grało bez presji. Kiedy na zegarze widniała 20. minuta spotkania, przebudzili się podopieczni Didiera Deschampsa. Precyzyjnym dośrodkowaniem popisał się Valbuena, ale Remy nieczysto główkował. Niecałe pięć minut później obaj piłkarze przeprowadzili bliźniaczą akcję, ale tym razem reprezentant Francji zdołał wpakować piłkę do siatki i wyprowadzić Marsylię na upragnione prowadzenie.

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy drugą żółtą kartkę ujrzał zawodnik gości, Rippert. To wydarzenie śmiało można nazwać punktem kulminacyjnym, gdyż od tego momentu na Velodrome rządzili tylko gospodarze.
Swoje szanse mieli kolejno Diawara, Remy i Valbuena, ale golkiper gości nie był łatwy do pokonania. Dopiero w 75. minucie marsylczycy przypieczętowali swoje zwycięstwo. Podobnie jak przy pierwszej bramce, dobrym dośrodkowaniem popisał się Valbuena, a Loic Remy zdobył swoją drugą bramkę z główki.
Olympique Marsylia 2:0 Evian TG
PSG znów zwycięskie
Paris Saint-Germain było murowanym faworytem spotkania z Niceą i już od pierwszych minut ruszyło do ataku. W 15. minucie futbolówka jak po sznurku wędrowała od Jalleta, przez Gameiro i Bodmera, aż do Javiera Pastore, któremu w sytuacji sam na sam z Ospiną zabrakło zimnej krwi. Wraz z upływem czasu piłkarze z Paryża grali coraz lepiej. W 36. minucie dopięli swego, kiedy to na prowadzenie wyprowadził ich Nene. Brazylijczyk został chwilę wcześniej sfaulowany w polu karnym.
Tuż przed przerwą powinno być 1:1, ale Sylvain Armand wybił strzał Mouniera z linii bramkowej. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Bodmer znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Nicei i próbował podawać do Gameiro, ale w tym wszystkim połapała się defensywa gości.
Początek drugiej odsłony meczu niespodziewanie należał do Nicei. Jednak Parc des Princes ucichło dopiero w 61. minucie, kiedy to Monzon wyrównał z rzutu karnego.
Dziesięć minut później arbiter podyktował trzeci w tym meczu rzut karny. Tym razem ręką zagrał Abriel, a zwycięską bramkę dla paryżan zdobył Gameiro.
Warto dodać, że w 78. minucie z boiska wyleciał Jallet, który otrzymał dwie żółte kartki.
Paris Saint-Germain 2:1 OGC Nice
Montpellier liderem
Montpellier HSC pewnie pokonało na Korsyce tamtejsze AC Ajaccio i powróciło na fotel lidera. Bramki dla gości zdobyli Cabella, Estrada i Utaka, a honorowego gola dla gospodarzy zdobył Mostefa.











