Dzisiejszego wieczoru rozegrano dwa zaległe spotkania ligi francuskiej. Na Stade Velodrome kibice byli świadkami potyczki Marsylii z Niceą, a na Stade Gerland miejscowy Olympique Lyon podejmował Montpellier HSC.
Wejście smoka na Gerland
Pierwsza połowa w Lyonie niespodziewanie upłynęła pod dyktando gości. Montpellier, które przegrało w zeszłą sobotę finał Pucharu Ligi (0:1 z OM), nie przestraszyło się wyżej notowanego rywala i przyjechało do najstarszego miasta we Francji w bojowych nastrojach. Już w 7. minucie podopieczni Rene Girarda mogli prowadzić, ale Hugo Lloris wykazał się niebywałym refleksem i poradził sobie z precyzyjnym uderzeniem z główki Hasana Kabze. Odpowiedź „Les Gones” była natychmiastowa, ale strzał Gonalonsa nie sprawił większych problemów golkiperowi gości.

Kilkanaście minut później na uderzenie z okolic 25. metra zdecydował się Ederson. 25-latek strzelił perfekcyjnie i wyprowadził swoją drużynę na mało zasłużone prowadzenie. „La Paillade” się nie poddali i jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. Znakomite podanie Marco Estrady perfekcyjnie wykorzystał Olivier Giroud i lewą nogą pokonał Llorisa.
Drugą część gry lepiej rozpoczęli gospodarze. Po kilku sztuczkach technicznych i udanym dryblingu Ederson dograł do Gomisa, ale ten, zamiast skupiać się na zdobyciu bramki, wziął się za naśladowanie Edersona, a to skończyło się tym, że piłkę przejęli defensorzy Montpellier. Kilka chwil później 25-latek częściowo się zrehabilitował, gdyż zaliczył asystę przy bramce Lisandro Lopeza. Warto dodać, że Argentyńczyk zdobył tym samym swojego 15. gola w tabeli i jest najlepszym strzelcem „Les Gones”. Zdeterminowani zawodnicy Rene Girarda nie dali jednak za wygraną, a ich starania zostały wynagrodzone w 85. minucie, kiedy to do siatki Lyonu trafił Souleymane Camara. Claude Puel miał jednak asa w rękawie, gdyż na boisku w miejsce Gomisa pojawił się Yoann Gourcuff i dwie minuty po wejściu zapewnił swojej drużynie komplet punktów, pokonując Jourdrena.
Po tym spotkaniu Lyon zajmuje trzecie miejsce i do drugiego Lille traci cztery oczka. „Les Gones” muszą jednak uważać, bo za ich plecami na miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów czai się Paris Saint-Germain.
zawodnik meczu: Yoann Gourcuff
antybohater spotkania: Geoffrey Jourdren
Olympique Lyon 3:2 Montpellier HSC
Ayew razy cztery…
Mecz na Stade Velodrome od pierwszych minut należał do gospodarzy. Podopieczni Didiera Deschampsa udowodnili swoją wyższość dopiero po pół godzinie gry, kiedy błąd popełnił jeden z najlepszych bramkarzy Ligue 1 – David Ospina. Golkiper gości co prawda wyłapał dośrodkowanie z rzutu rożnego, ale futbolówka wypadła mu z rąk, a na taki kiks tylko czekał Andre Ayew, który wyprowadził Marsylię na prowadzenie.












