Reprezentacja Polski przystąpi do listopadowych spotkań Ligi Narodów bez swojego dotychczasowego numeru jeden. Marcin Bułka nabawił się kontuzji kolana podczas treningu NEOM SC. Według medialnych informacji bramkarz naderwał więzadło poboczne, a jego przerwa od gry może potrwać co najmniej ponad sześć tygodni. To oznacza, że Jan Urban będzie musiał znaleźć nowe rozwiązanie między słupkami. Kto powinien otrzymać szansę? Na liście potencjalnych następców znajdują się zarówno młodzi golkiperzy, jak i bardziej doświadczeni zawodnicy.
Reprezentacyjna bramka wciąż szuka stabilizacji
Obsada bramki reprezentacji Polski w ostatnich latach przechodziła spore zmiany. Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego odpowiedzialność za tę pozycję spadła na kolejne pokolenie golkiperów. Wśród kandydatów do regularnej gry pojawiali się Łukasz Skorupski, Kamil Grabara, Bartłomiej Drągowski czy właśnie Marcin Bułka.
Jeszcze niedawno wydawało się, że to Kamil Grabara będzie pierwszym wyborem selekcjonera. Bramkarz Juventusu doznał jednak poważnej kontuzji – zerwał więzadło krzyżowe przednie w prawym kolanie, co wyklucza go z gry do końca sezonu. Wcześniej swoje szanse otrzymywali również Łukasz Skorupski i Bartłomiej Drągowski. Pierwszy przez długi czas był ceniony za regularność i solidne występy w Bolonii, drugi natomiast potrafił pokazać się z dobrej strony, choć nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w podstawowym składzie.
Teraz selekcjoner ponownie musi przyjrzeć się dostępnej grupie bramkarzy. Warto zwrócić uwagę nie tylko na nazwiska z największym doświadczeniem, ale również na zawodników, którzy w ostatnich miesiącach prezentują dobrą dyspozycję na krajowych boiskach. Reprezentacja Polski stanie przed ciężkim wyborem.
Marcel Łubik – niedoceniany
Pierwszą kandydaturą jest Marcel Łubik. 22-letni bramkarz reprezentuje obecnie barwy Wisły Kraków, do której trafił na zasadzie wypożyczenia z FC Augsburg. Mimo młodego wieku zdążył już zebrać doświadczenie na różnych poziomach rozgrywkowych, a jego rozwój sprawia, że warto przyglądać mu się również w kontekście seniorskiej reprezentacji.
W sezonie 2026/2027 jest podstawowym golkiperem Wisły. W rozgrywkach ligowych wystąpił dotychczas w 12 spotkaniach, spędzając na boisku komplet 1080 minut. Trzykrotnie zachował czyste konto. Nie są to statystyki, które same w sobie przesądzają o jego kandydaturze, ale regularność i odpowiedzialność za defensywę jednego z czołowych zespołów ligi przemawiają na jego korzyść.
Istotnym argumentem jest również jego sytuacja w reprezentacji młodzieżowej. Łubik otrzymywał już wielokrotnie powołania do kadry U21. Wystąpił tam z orzełkiem na piersi siedem razy i aż pięciokrotnie zachował czyste konto. Jego największym atutem jest wysoka inteligencja boiskowa. Nie raz pokazuje na boisku doświadczenie ligowego wyjadacza, a ma dopiero 22 lata. Jest do tego bardzo pewny w swoich interwencjach.

Cześć, tu Sławomir
Abramowicz to bramkarz o dobrych warunkach fizycznych, który potrafi wykazać się refleksem i odwagą przy interwencjach. Jego atutem jest również doświadczenie zdobywane w meczach o wysoką stawkę. Jagiellonia występuje nie tylko w Ekstraklasie, ale również na arenie europejskiej, co daje mu możliwość mierzenia się z wymagającymi rywalami.
W obecnym sezonie rozegrał 10 spotkań ligowych, wszystkie w podstawowym składzie. Spędził na boisku 900 minut, zachował jedno czyste konto i stracił 17 bramek. Nie są to liczby, które robią szczególne wrażenie, jednak należy pamiętać, że na dyspozycję bramkarza wpływa również postawa całej defensywy. Abramowicz ma ponadto za sobą występy w europejskich pucharach. W Lidze Europy zanotował trzy spotkania, w których zaliczył 12 obronionych strzałów.
Ważnym elementem jego kandydatury jest także doświadczenie reprezentacyjne. Bramkarz Jagiellonii był powoływany do młodzieżowej reprezentacji Polski, a we wrześniu znalazł się również w kręgu zainteresowania pierwszej kadry. To zawodnik, którego Jan Urban i cała Reprezentacja Polski już poznała i którego rozwój może uważnie obserwować.

Mateusz Lis – doświadczenie
Trzecim kandydatem jest Mateusz Lis. W jego przypadku mamy do czynienia z bramkarzem zdecydowanie bardziej doświadczonym od dwóch poprzednich zawodników. 29-latek ma za sobą występy w Polsce, Anglii i Turcji, a przed rozpoczęciem obecnego sezonu wrócił do kraju, zasilając szeregi Lecha Poznań.
Początki w nowym zespole nie należały jednak do najłatwiejszych. Lis nie wszedł do drużyny w najlepszym możliwym stylu, a pierwsze występy nie dawały powodów do pełnego zadowolenia. Zdarzały mu się słabsze interwencje, a defensywa Lecha nie zawsze ułatwiała mu zadanie. W ostatnich tygodniach można jednak zauważyć poprawę jego dyspozycji.
Dobrym przykładem był ligowy mecz z Legią Warszawa, wygrany przez Lecha 2:1. Lis zaliczył w nim osiem obronionych strzałów, pokazując, że potrafi być bardzo ważnym punktem zespołu. Coraz lepsze występy mogą zwiastować, że bramkarz zaczyna odnajdywać się w nowym otoczeniu.
W obecnym sezonie Ekstraklasy wystąpił w 11 spotkaniach, rozgrywając 990 minut. Trzykrotnie zachował czyste konto. Jego statystyki nie są jeszcze imponujące, ale ostatnie mecze pozwalają z większym optymizmem patrzeć na jego dyspozycję.
Największym argumentem przemawiającym za Lisem jest jednak doświadczenie. W przeciwieństwie do Łubika i Abramowicza nie musiałby dopiero przyzwyczajać się do presji związanej z rywalizacją na najwyższym poziomie. Grał już poza granicami Polski, mierzył się z różnymi stylami futbolu i ma za sobą wiele sezonów regularnych występów. W sytuacji, w której reprezentacja potrzebuje bramkarza na najbliższe spotkania, taki atut może mieć duże znaczenie.
Dlaczego nie Łukasz Skorupski?
Wśród nazwisk, które naturalnie pojawiają się w dyskusji o zastąpieniu Marcina Bułki, nie może zabraknąć Łukasza Skorupskiego. Bramkarz Bolonii ma ogromne doświadczenie, od lat występuje na wysokim poziomie i wielokrotnie udowadniał swoją wartość w reprezentacji Polski. Tym razem jednak jego kandydatura budzi pewne wątpliwości.
Powodem jest przede wszystkim aktualna dyspozycja 35-latka. W ostatnim czasie Skorupski nie prezentował poziomu, do którego przyzwyczaił kibiców. Zresztą szerzej opisywaliśmy jego problemy w jednym z naszych ostatnich artykułów. Zwracaliśmy w nim uwagę na słabsze występy Polaka, niepewność między słupkami i błędy, które miały wpływ na postrzeganie jego formy.
Oczywiście nie można przekreślać bramkarza z tak dużym doświadczeniem na podstawie kilku nieudanych spotkań. Skorupski doskonale zna realia reprezentacyjnej piłki i wielokrotnie pokazywał, że potrafi stanąć na wysokości zadania. Pytanie brzmi jednak, czy właśnie teraz jest odpowiedni moment, aby ponownie powierzyć mu miejsce w podstawowym składzie reprezentacji. Może przyszedł czas i odpowiednią okazja, aby sprawdzić nowe opcję.
Reprezentacja Polski powraca
Kontuzja Marcina Bułki ponownie otworzyła dyskusję na temat obsady bramki reprezentacji Polski. Jan Urban ma przed sobą trudne zadanie, ponieważ w ostatnim czasie kadra nie wypracowała jeszcze pełnej stabilizacji na tej pozycji. Nie brakuje jednak zawodników, którzy mogą wykorzystać nadarzającą się okazję.
Marcel Łubik to interesująca opcja na przyszłość, regularnie występująca w Wiśle Kraków i mająca doświadczenie w reprezentacji U21. Sławomir Abramowicz może pochwalić się kilkoma sezonami gry w Jagiellonii oraz występami na europejskiej arenie. Mateusz Lis natomiast wyróżnia się doświadczeniem i coraz lepszą dyspozycją po trudniejszym początku przygody z Lechem.
Ostateczna decyzja będzie należała do Jana Urbana. Jedno jest pewne – absencja Marcina Bułki może stać się okazją dla kolejnego polskiego bramkarza, aby zaprezentować się na największej piłkarskiej scenie. Reprezentacja Polski Najbliższe mecze rozegra 14 listopada z Rumunią oraz 17 ze Szwecją.











