Najbliższe dni upłyną nam na śledzeniu zmagań w 1/16 finału Pucharu Polski. Niespodzianek na pewno nie zabraknie, bo choć do gry dopiero teraz wkraczają najlepsze drużyny zeszłego sezonu, to drużyny z niższych lig chcą pokazać się przed szerszą publicznością. Które spotkania warto śledzić w poszukiwaniu sensacji w starciach Dawidów i Goliatów?W pierwszej rundzie, będącej odpowiednikiem 1/32 finału, zaskakujących rozstrzygnięć nie brakowało. Zanim do rozgrywek dołączyli tegoroczni pucharowicze (w tym broniąca tytułu Wisła Kraków), z Pucharem Polski pożegnali się aktualny lider PKO BP Ekstraklasy (Lech Poznań), trzecia i czwarta drużyna (Raków Częstochowa i Cracovia), a także czterech innych reprezentantów elity.
Aspiracje drużyn z niższych lig na utarcie nosa faworytom sięgają znacznie dalej. W których spotkaniach możemy spodziewać się triumfu outsidera?
Pójść za ciosem
Największą sensacją pierwszej rundy było odpadnięcie Lecha Poznań z drugoligową Resovią, która jednak zagra w 1/16 z Olimpią Grudziądz, również grającą na trzecim poziomie rozgrywkowym. Wielką niespodzianką była także wygrana zapadającej się Sandecji Nowy Sącz z Cracovią. Zawodnicy z Małopolski będą mieli niezłą okazję do kontynuowania swojej serii. Ich rywalem będzie Pogoń Grodzisk Mazowiecki, która gra w 2. lidze, ale nie przegrała jeszcze meczu w tym sezonie, a w I rundzie PP wyrzuciła po rzutach karnych Lechię Gdańsk!
Argument własnego boiska
Mimo różnicy aż trzech klas rozgrywkowych potencjał na sensację ma mecz między Unią Skierniewice a GKS-em Katowice. Ekstraklasowicze kilka dni po przegranym 1:4 meczu z Legią w Warszawie będą musieli zmobilizować się na starcie z liderem I grupy III ligi. Na własnym boisku Unia jest w tym sezonie niepokonana, w pięciu meczach zremisowała zaledwie raz. Z kolei w I rundzie wyeliminowała innego beniaminka PKO BP Ekstraklasy – Motor Lublin.
W daleką podróż na mecz z Wigrami Suwałki uda się Polonia Warszawa. Po kiepskim początku sezonu „Czarne Koszule” wyglądają dużo lepiej, odkąd ich trenerem został Mariusz Pawlak. Podróż na Suwalszczyznę może być jednak twardym orzechem do zgryzienia, bo Wigry u siebie przegrały tylko raz w ośmiu spotkaniach. A Polonii nadal zdarzają się gorsze spotkania, jak remis ze Stalą Stalowa Wola.











