Cztery kolejki pozostały do końca sezonu Primera Division. Walka toczy się jeszcze na wielu frontach m.in. o mistrzostwo kraju, udział w Lidze Mistrzów czy utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Barcelona czy Real?
Walka o mistrzostwo Hiszpanii wkracza w decydującą fazę. Barcelonę i Real różnią tylko dwa punkty, a przypomnijmy, że to „Królewscy” mają lepszy stosunek bezpośrednich spotkań za swoim odwiecznym rywalem. Oznacza to, że jeżeli Real wygra do końca wszystkie spotkania, to Barcelona, chcąc zdobyć tytuł, także nie będzie mogła sobie pozwolić na żadną wpadkę.
Mimo wszystko to jednak podopieczni Luisa Enrique są faworytem tej rywalizacji. Grają oni w ostatnim czasie futbol wręcz nie z tej ziemi, każde kolejne zwycięstwo przychodzi im z ogromną łatwością. Trio Messi, Neymar i Suarez jest wręcz nie do zatrzymania dla przeciwników. Łącznie w tym sezonie strzelili oni już 102 bramki, co jest wręcz fantastycznym wynikiem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Luis Suarez w pierwszych meczach tego sezonu nie wystąpił ze względu na dyskwalifikację.
https://twitter.com/102greatgoals/status/593296270283960321
Jeżeli popatrzymy na terminarz „Dumy Katalonii”, to dojdziemy do wniosku, że może ona jeszcze stracić punkty w praktycznie tylko jednym spotkaniu. W 37. kolejce Barcelona podejmie na Vicente Calderon drużynę Atletico Madryt i będzie to zapewne dla niej bardzo trudny mecz. Pozostałe spotkania to starcia z Realem Sociedad i Deportivo La Coruna u siebie i z Cordobą na wyjeździe. Patrząc na formę Barcelony, trudno sobie wyobrazić, by straciła punkty w którymś z tych spotkań.
Real natomiast także znajduje się w dobrej formie. Od ostatniego El Clasico „Królewscy” wygrali wszystkie mecze, a to pokazuje, że do końca będą walczyć o tytuł mistrzowski. Niestety terminarz nie przemawia za nimi. Już dzisiaj zmierzą się na wyjeździe z Sevillą, która na swoim obiekcie jest niepokonana od ponad roku. Nawet Barcelonie nie udało się przełamać tej hegemonii i tylko zremisowała z nią na Ramon Sanchez Pizjuan. Mecz pomiędzy Realem a Sevillą może być decydujący dla losów walki o mistrzostwo Hiszpanii. Jeżeli Real straci w tym meczu punkty, to praktycznie będzie mógł zapomnieć już o rywalizacji z Barceloną i skupić się na rozgrywkach w Lidze Mistrzów.
Natomiast jeżeli „Królewscy” wygraliby to spotkanie, to czekać ich będą jeszcze dwa trudne pojedynki. Mecz u siebie z Valencią, a także wyjazdowa potyczka z Espanyolem Barcelona. Ta końcówka sezonu jest naprawdę bardzo wymagająca dla podopiecznych Carlo Ancelottiego, a jeszcze w to wszystko trzeba wtrącić mecze półfinałowe Ligi Mistrzów, co pokazuje, przed jak trudnym zadaniem stoi Real, jeżeli chce wywalczyć kolejne w swojej historii mistrzostwo Hiszpanii.
Valencia czy Sevilla wywalczą miejsce w Lidze Mistrzów?
Po trzydziestu czterech rozegranych kolejkach obie ekipy mają tyle samo punktów, co oznacza że rywalizacja o czwarte miejsce gwarantujące start w eliminacjach do Ligi Mistrzów zapowiada się ekscytująco.











