Kolejne niezrozumiałe zwolnienie – jaka przyszłość czeka Raków Częstochowa?


Zwolnienie Łukasza Tomczyka i zatrudnienie Dawida Kroczka budzą obawy wśród kibiców Rakowa. Jaka przyszłość czeka ich klub?

6 maja 2026 Kolejne niezrozumiałe zwolnienie – jaka przyszłość czeka Raków Częstochowa?
Zbigniew.H

2 maja media obiegła informacja o zwolnieniu z Rakowa Częstochowa Łukasza Tomczyka. Jego następcą został dotychczasowy skaut i były członek sztabu Marka Papszuna, Dawid Kroczek. Tomczyk jest już drugim trenerem, który będąc następcą Marka Papszuna, nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Impulsywny ruch ze strony władz Rakowa budzi obawy kibiców częstochowskiego klubu.


Udostępnij na Udostępnij na

Krótka przygoda

Łukasz Tomczyk trenerem Rakowa Częstochowa został pod koniec 2025 roku. Jego zatrudnienie było wynikiem zmian trenerskich zapoczątkowanych przejściem do Legii Warszawa Marka Papszuna. Tomczyk przychodził do Częstochowy z łatką jednego z najbardziej utalentowanych trenerów w Polsce. Wcześniej trenował Polonię Bytom, z którą z przytupem awansował do 1. Ligi. W momencie, gdy ją zostawiał, jego zespół zajmował miejsce, które pozwalało myśleć o Ekstraklasie.

Początki Tomczyka w Rakowie nie należały do udanych. Drużyna pod jego wodzą w pierwszych meczach nie potrafiła wygrywać czy nawet strzelać bramek. Choć warto zwrócić uwagę, że w obu spotkaniach na początku, gdy Medaliki nie strzelały, generowały bardzo duże xG: w starciu z Radomiakiem 1.83, a z Zagłębiem 1.52. Statystyka ta pokazuje, że gra Medalików funkcjonowała, jednak brakowało ostatniego akordu. Było to również widać w grze, gdzie można było dostrzec zalążki stylu Tomczyka.

W kolejnych spotkaniach Raków wyglądał różnie. Z jednej strony zespół Tomczyka potrafił pokazać przysłowiowego pazura, gdy stoczył niesamowity bój z Lechem, który zakończył się porażką. Z drugiej strony jednak ciągle zdarzały się słabsze mecze. Ostatecznie tym słabszym występem, po którym władze Rakowa nie wytrzymały, okazał się przegrany finał z Górnikiem. Medaliki wypadły bardzo źle i wielu uważało to za najgorszy mecz Rakowa za kadencji Tomczyka. Mimo to opinie co do jego zwolnienia są podzielone.

Powody zwolnienia

– Gdy przychodzisz do Rakowa po Papszunie, masz wiele rzeczy, z którymi musisz się zmierzyć. Nie dość, że oczekują od ciebie wyników, to musisz ogarnąć szatnię. Jeśli trochę odpuścisz, to zawodnicy wejdą ci na głowę i moim zdaniem przez to się nie udało – uważa Kamil Głębocki z Kanału Sportowego.

Powód braku zaufania szatni wydaje się być najbardziej możliwą odpowiedzią na pytanie, dlaczego Tomczyk został zwolniony. Tomczyk to 37-letni trener, który wszedł do szatni pełnej doświadczonych gwiazd. Możliwe jest, że nie dał rady okiełznać zespołu, co niejako potwierdziły jego własne słowa z konferencji prasowej po finale Pucharu Polski:

– Rozmowa z Jonatanem Brautem Brunesem? Nie, to jeszcze za wcześnie na takie rozmowy. Z tego może być tylko awantura, więc lepiej poczekać, ocenić to na chłodno, zobaczyć cały jego mecz, rzeczy, które zrobił, przygotować chłodną analizę i oczywiście też porozmawiać o tej sytuacji.

Brak „kupienia” szatni i obraz meczu z Górnikiem mogły być tym, co skłoniło Michała Świerczewskiego do zmiany szkoleniowca. Jednak warto pamiętać, że to nie pierwszy raz, gdy Świerczewski postanowił szybko zmienić trenera. Dwa lata wcześniej, jeszcze w trakcie sezonu, zdecydował się poinformować o zakończeniu współpracy z Dawidem Szwargę, który był pierwszym następcą Marka Papszuna. Wtedy Świerczewski uznał, że wyniki w roku przejściowym były za słabe, dodatkowo miały się wtedy pojawić również problemy w szatni. Jednak teraz impulsywność w jego działaniach może dziwić, zwłaszcza że dwa dni wcześniej prezes Rakowa, Wojciech Cygan, mówił tak:

– To na pewno nie jest dobry moment, żeby podsumowywać jego pracę, bo możemy wygrać wszystko albo nie wygrać nic. My Łukasza traktujemy jako projekt długofalowy, on zna ten klub od podszewki, wywodzi się z naszej akademii. Żeby go móc w stu procentach ocenić, to trzeba dać mu okienko transferowe, w którym to właśnie on będzie dobierał zawodników.

Następca

Następcą Tomczyka został 37-letni Dawid Kroczek. Szkoleniowiec w przeszłości pracował m.in. w Cracovii. W ostatnich latach był członkiem sztabu Marka Papszuna. Kiedy do Rakowa przyszedł Łukasz Tomczyk, Kroczek zasilił zespół skautingu. Pierwszym zadaniem nowego trenera Medalików będzie wprowadzenie zespołu do europejskich pucharów. Jeśli z tego zadania wywiąże się dobrze, ma otrzymać propozycję stałej posady, choć jak informuje Łukasz Olkowicz, Medaliki rozglądają się za nowym szkoleniowcem w Czechach. Konkretnie mowa tu o trenerze FK Jablonec, Lubosu Kozelu. Jego drużyna zajmuje obecnie 4. miejsce w czeskiej ekstraklasie. Niezależnie od tego, kto będzie trenerem Rakowa, częstochowską drużynę latem będzie czekać rewolucja. Michał Świerczewski po kolejnym impulsywnym zwolnieniu będzie musiał znaleźć trenera, któremu da kredyt zaufania, jakiego nie otrzymali od niego Szwarga i Tomczyk.

Rewolucja

30 czerwca 2026 roku kontrakty siedmiu zawodników Rakowa Częstochowa dobiegną końca, a trzem piłkarzom zostanie rok umowy. Kluczowy napastnik Medalików, Brunes, prawdopodobnie będzie chciał opuścić Częstochowę. Latem z Rakowem pożegna się trzon starej drużyny. M.in. odejdzie Ivi Lopez, a Zoran Arsenić jest już praktycznie dwiema nogami w Legii Warszawa.

Podczas najbliższego okienka transferowego Raków będzie musiał zostać zdefiniowany na nowo i znaleźć trenera, który wprowadzi go w nowy etap historii. Pierwszym krokiem jest znalezienie odpowiedniego szkoleniowca. Łukasz Tomczyk wydawał się być idealną osobą do tego zadania. Niestety tego, jak wyglądałby jego Raków, już się nie dowiemy.

Michał Świerczewski będzie musiał znaleźć trenera, który otrzyma od niego kredyt zaufania, dzięki czemu będzie miał on podobny spokój, jaki miał Papszun, któremu właściciel w pełni ufał. Z tego powodu kierunek południowy wydaje się odpowiedni i prawdopodobnie tam Medaliki będą szukać nowego trenera. Ostatnie lata i zatrudnienia Michala Gasparika czy Luki Elsnera, który miał dobre początki w Cracovii, ale przez ogromny bałagan, jaki panował w klubie, nie potrafił się odnaleźć, pokazują, że trenerzy z tego kierunku sprawdzają się w Ekstraklasie. Nie spodziewam się, że Dawid Kroczek zostanie na stałym kontrakcie.

Kolejnym krokiem będzie znalezienie piłkarzy, którzy zastąpią starych liderów i stworzą nowy Raków. Z powodu czekającej Medaliki rewolucji możemy spodziewać się spadku ich dyspozycji w kolejnym sezonie. Kadencja Dawida Szwargi i ostatnia Tomczyka pokazały, że zmiany w Częstochowie potrafią być bolesne. Jestem jednak przekonany, że w kolejnych latach Raków wróci na dobre tory. Michał Świerczewski już nie raz udowodnił, że wie, jak zarządzać klubem. Mimo wydających się na teraz impulsywnymi decyzji, kibice w Częstochowie mogą być przekonani, że Świerczewski ma plan na swój zespół i będzie go konsekwentnie realizował.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze