Początek roku, a my mamy już za sobą kilka transferów. W Rakowie oraz w całej lidze. Początkowo spod Jasnej Góry odchodzili zawodnicy, ale przyszedł czas i na wzmocnienia. Do Częstochowy po Jarosławie Jachu oraz Dominiku Holcu zawitał Iwo Kaczmarski. Z 16-latkiem wiązane są spore nadzieje. Trafia do klubu dużo lepszego niż Korona. Jak na tym wyjdzie? Czy jest to ważny krok w jego karierze?
Nie od dziś wiadomo, że Raków z Markiem Papszunem na czele potrafi wyciągnąć z zawodnika to, co najlepsze. I z młodego, i z trochę starszego. Jest to dobre miejsce do rozwoju, bo konsekwentnie wielu graczy taki notuje. Czy jednym z nich będzie Iwo Kaczmarski?
Nie mógł lepiej trafić?
Kaczmarski, mimo że nawet nie skończył jeszcze 17 lat, robi duży krok na swojej piłkarskiej drodze. Kielczanin dotychczas reprezentował tylko barwy klubu ze swojego miasta. Najpierw w młodzieżowych drużynach, potem stopniowo w rezerwach. W końcu sezon temu, gdy spadek Korony był przesądzony, dostał szansę gry w pierwszej drużynie. Miał 16 lat i 59 dni, lecz szansy nie zmarnował. Ma już za sobą debiutanckie trafienie. Zaprezentował się na tyle dobrze, że już wtedy zwrócił na siebie uwagę innych klubów. Ostatecznie został w Kielcach, występował w 1. lidze. Teraz wraca do ekstraklasy, do Rakowa. Jeśli chodzi o rozwój, nie mógł trafić lepiej.
Panuje wszechobecna opinia, że jest on jednym z najzdolniejszych i najbardziej perspektywicznych młodych zawodników. Potwierdza to wypowiedź Norberta Bożejewicza ze strony Transfery.info.
– Iwo Kaczmarski jest bez wątpienia jednym z najlepiej rokujących piłkarzy młodego pokolenia w Polsce i wiele osób już teraz przypuszcza, że może zrobić dużą karierę. 16-latek ma ku temu wszystkie potrzebne walory i musi je jedynie lub aż udoskonalać z każdym upływającym dniem, tygodniem oraz miesiącem, aby nie popaść w przeciętność, która pozwoliłaby mu najwyżej stać się w niedalekiej przyszłości solidnym ligowcem na poziomie ekstraklasy.
Decyzja o przejściu do drużyny trenera Papszuna jest ryzykowna, ale i też perspektywiczna. Dlaczego?
Ryzykowna, ponieważ może dostawać mało szans na grę, gdyż na jego pozycji gra Igor Sapała, który jest nie do ruszenia. Jedynie jako jego zmiennik bądź w mniej ważnych meczach. Wydaje się, że w nadchodzącej rundzie dla Rakowa każdy będzie istotny. Być może w późniejszym czasie w grę wejdzie wypożyczenie. Dla młodego gracza ważna jest regularna gra. Niewykluczone jednak, że Iwo będzie w takiej dyspozycji, że wywalczy sobie miejsce w wyjściowej jedenastce.











