Ostatnie mecze piłkarzy AS Monaco pod wodzą Leonardo Jardima pokazują, że z jego drużyną należy się coraz bardziej liczyć. Wygrana z Arsenalem na Emirates nie była dziełem przypadku, lecz świetnie zorganizowanej obrony, która w ostatnich 13 meczach straciła jedynie dwie bramki. W Księstwie Monako wszyscy po cichu liczą, że obecna drużyna nawiąże do osiągnięć z 2004 roku, kiedy to zespół prowadzony przez Didiera Deschampsa awansował do finału Ligi Mistrzów. Po dzień dzisiejszy nazwisko Deschampsa w Monako jest wypowiadane z nostalgią. Obecny szkoleniowiec reprezentacji Francji to najbardziej utytułowany trener AS Monaco, który z drużyną z niewielkiego miasta-państwa zdołał zostać wicemistrzem Francji oraz triumfatorem Pucharu Ligi Francuskiej. Jednak największym sukcesem byłego kapitana reprezentacji ”Tricolores” było doprowadzenie piłkarzy z Księstwa Monako do finału Ligi Mistrzów sezonie 2003/2004.

W pamiętnym sezonie Monaco borykało się z największym kryzysem finansowym w historii klubu założonego w 1919 roku. Zła sytuacja ekonomiczna Monaco nie miała jednak wpływu na poczynania zawodników na boisku. Drużyna, której liderami byli Ludovic Giuly, Fernando Morientes i Dado Prso, w Lidze Mistrzów nie miała sobie równych. Piłkarze Deschampsa z 11 punktami na koncie wygrali grupę, aby później rozpocząć słynny marsz do finału rozgrywanego na Arena auf Schalke w Gelsenkirchen. ”Les Rouges et Blancs” w ćwierćfinale okazali się lepsi od Realu Madryt, a w półfinale rozgrywek pokonali Chelsea. Jedyną przeszkodą w drodze po Puchar Mistrzów było FC Porto prowadzone przez Jose Mourinho. Mecz od początku źle ułożył się dla podopiecznych Deschampsa, którzy ostatecznie przegrali to spotkanie 0:3 i musieli uznać wyższość obecnego trenera Chelsea.
Po bardzo udanym sezonie z Monaco odeszło wielu kluczowych piłkarzy, którzy stanowili o sile zespołu Deschampsa. Z klubem pożegnali się m.in Morientes, Rothen, Prso i kapitan drużyny Giuly. Kilka miesięcy później z drużyny odszedł również Deschamps, który był głównym architektem najlepszych kilku lat w historii klubu. Po odejściu Francuza w AS Monaco nastały złe czasy. Klub przeistoczył się w ligowego średniaka, a w sezonach 2011/2012 i 2012/2013 występował nawet w Ligue 2, w której również zawodził.
Pod koniec 2011 roku klub objął rosyjski bogacz Dmitrij Rybołowlew, który dzięki swoim pieniądzom miał wyciągnąć z dołka AS Monaco i ponownie awansować do Ligue 1. W sezonie 2012/2013 nowym trenerem drużyny został Claudio Ranieri. Włoch awansował z klubem do najwyższej klasy rozgrywkowej, zajmując pierwsze miejsce w tabeli Ligue 2. Po awansie Rybołowlew na wzmocnienia przeznaczył aż 160 milionów euro. Do zespołu przyszedł Falcao, Moutinho, James Rodriguez, Toulalan, Abidal, Kondogbia i Ricardo Carvalho. Już w swoim pierwszym sezonie kompletnie nowa drużyna zdołała zająć drugie miejsce w tabeli francuskiej Ligue 1, tuż za Paris Saint-Germain.











