Obszernego wywiadu udzielił polski napastnik występujący w Lille, Ireneusz Jeleń. Zapowiedział, że wiosna będzie należeć do niego i wróci do gry w reprezentacji Polski.

Ireneusz Jeleń latem przeszedł do Lille, ale pierwszej części sezonu w tym klubie nie może zaliczyć do udanych. Zagrał tylko w dziesięciu meczach ligowych, strzelił jednego gola. Piłkarz uważa jednak, że wiosną przyszłego roku wróci do dobrej formy i znakomitej dyspozycji strzeleckiej.
– Przez dwa miesiące leczyłem kontuzję, potem kolejne dwa trenowałem indywidualnie. Następnie był transfer do Lille. Dzięki Bogu jesienią, nie licząc zatrucia pokarmowego, byłem generalnie zdrowy, ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Nie da się indywidualnymi treningami zastąpić okresu przygotowawczego z drużyną. Takie przygotowanie jest bezcenne. Zdawałem więc sobie sprawę, że pierwsza połowa sezonu może być trudna – usprawiedliwił się Jeleń.
– Zarówno ja, jak i klub wiemy, że wiosna będzie rundą prawdy. Mam poważny zamiar zagrać na Euro 2012 i wiem, że aby dostać szansę, muszę wiosną „odpalić”. I wszystko temu podporządkowuję. Nawet święta. Jestem w domu, w Cieszynie, ale nie zaniedbuję się. W klubie dostałem precyzyjną rozpiskę, jak mam trenować, i tak też robię – dodał Jeleń.
– W pamięci brzmią mi słowa trenera Smudy, który mówił, że jeśli będę zdrowy, to da mi szansę. Dlatego właśnie zrobię wszystko, żeby być w formie i do dyspozycji. Wiosna będzie decydująca – zakończył polski napastnik, który po raz ostatni dla „Biało-czerwonych” zagrał w lutym w spotkaniu z Norwegią.











