Osiem spotkań, osiem osobnych historii. Radość zwycięzców i łzy zwyciężonych. Około ośmiuset rozegranych minut. Z takiego materiału przyjdzie nam wybrać jedenastu najlepszych zawodników 1/8 finału mistrzostw Europy. Kto przez ostatnie trzy dni zaimponował najbardziej?
Łukasz Fabiański (Polska)
Czy można mieć jakiekolwiek wątpliwości? Polski golkiper dwukrotnie uratował „Biało-czerwonych” przed właściwie pewną utratą bramki, gdy w niebywały sposób obronił strzały Xherdana Shaqiriego i Erena Derdiyoka. Obie parady będą konkurować ze sobą w kategorii interwencji turnieju. Bramkarz Swansea sumiennie pracuje na miejsce w jedenastce całego Euro, rywalizując w tym momencie głównie z legendarnym Gianluigim Buffonem.
Joshua Kimmich (Niemcy)
Duże, pozytywne zaskoczenie w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Do gry wskoczył dopiero w meczu z Irlandią Północną, w dodatku nie na swojej nominalnej pozycji, a już jest niezwykle chwalony za rozważną i odważną grę. Urodzony w Rottweil 21-latek zamiast charakterystycznej dla rottweilera agresji prezentuje spokój i dużą boiskową inteligencję. Niemieckie media bardzo szybko podłapały fizyczne podobieństwo i zachwyciły się, że oto objawił się nowy Philipp Lahm.
Ragnar Sigurdsson (Islandia)
Stoper Krasnodaru wyrasta na twarz rewelacyjnej, choć dla wielu kibiców jeszcze nieco anonimowej, ekipy Larsa Lagerbacka. Niemożliwie pewny w swoich interwencjach, do tego bardzo groźny w ofensywie, o czym boleśnie przekonali się Anglicy. Cały turniej w wykonaniu Sigurdssona jest wybitny, występ z „Lwami Albionu” był właściwie perfekcyjny. Gdyby znalazł się w jedenastce całego turnieju, nikt nie miałby prawa być zdziwiony.
Giorgio Chiellini (Włochy)
W spotkaniu z Belgią zaimponował Leonardo Bonucci, tym razem miejsce w jedenastce przyznajemy koledze z klubu i drużyny narodowej. Giorgio Chiellini był jednym z głównych architektów wielkiego zwycięstwa Włochów nad ustępującymi mistrzami Europy. Dowodzenie najlepszą reprezentacyjną defensywą świata musi być niezwykle przyjemnym uczuciem. Jeśli do świetnej postawy w destrukcji dodamy wbitego Hiszpanom gola, miejsce w jedenastce Chielliniemu zacznie przysługiwać z urzędu.
Mattia De Sciglio (Włochy)
Wielkie zaskoczenie. Nominalny prawy obrońca Milanu w starciu z Hiszpanią wystąpił na pozycji lewego wahadłowego i pokazał się ze znakomitej strony. Dziwi to tym bardziej, że 23-letni Włoch rozegrał, delikatnie mówiąc, nie najlepszy sezon w piłce klubowej. Mimo wielkiej wagi i poziomu trudności spotkania De Sciglio nie pękł przed rywalem, znakomicie zabezpieczając lewą stronę boiska i podłączając się do akcji ofensywnych. Magia Antonio Conte działa.
Aron Gunnarsson (Islandia)
Sympatyczny brodacz z północy był jednym z głównych powodów, dla których Anglia nie istniała w rozegraniu piłki. Wraz z nieco bardziej ofensywnym Gylfim Sigurdssonem kapitan Islandczyków w cuglach wygrał batalię o środek pola z Dierem, Allim i Rooneyem. Występujący na co dzień w Championship(!) Gunnarsson był sercem i płucami drużyny Larsa Lagerbacka. Moment, w którym (w samej końcówce meczu) wkręcił w ziemię Jacka Wilshere’a i oddał groźny strzał na bramę Anglików, po czym tylko uśmiechnął się pod nosem, będzie jednym z symboli tegorocznego pogromu faworytów.











