Polska podejmie Holandię za miesiąc w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2026. Tyle czasu ma Jan Urban, aby wymyślić zastępstwa dla Przemysława Wiśniewskiego i Bartka Slisza. Kolejka chętnych wydłuża się, lecz kto ma realne szanse na znalezienie się w pierwszej jedenastce?
Duet z Porto potrzebuje wsparcia?
Polska stoi w niekończącej się dyskusji, jak powinniśmy grać. Czy ustawienie na trzech stoperów jest czymś odpowiednim dla naszej reprezentacji? Duet z FC Porto dyryguje swoimi kolegami w obronie w czteroosobowym bloku. Czy taki plan może rozważać nasz selekcjoner?
Zanim przejdziemy do poszukiwań trzeciego środkowego obrońcy, zatrzymajmy się przy lewej obronie. Jan Urban przyzwyczaił nas do stałości w swoich wyborach. Paweł Wszołek wygląda na piłkarza, który rośnie na jednego z pierwszych zmienników tej kadry. Jego atuty pozwalają na rozważanie go na lewej stronie defensywy. Nasz trener korzysta z usług zawodników, których powołuje i nie szuka szalonych opcji. Gracz Legii Warszawa przykrył swoim wejściem w Rotterdamie prawą flankę „Oranje”. W meczu z Nową Zelandią oglądaliśmy sprawdzenie takiej roli dla Pawła Wszołka. Czy był to mniej lub bardziej świadomy test przed listopadowym spotkaniem z ekipą Ronalda Koemana?

Trzeci poszukiwany?
Jan Ziółkowski – jego kandydatura widnieje jako najbardziej przewidywalna w miejsce Przemysława Wiśniewskiego. Gracz AS Roma zadebiutował przeciwko Nowej Zelandii oraz dostał minuty w meczu o punkty z Litwą. Jest mały haczyk, który nie napawa optymizmem dla tego pomysłu. Były piłkarz Legii Warszawa nie zbiera sporej ilości minut. On dopiero stawia swoje pierwsze kroki u Gian Piero Gasperiniego i rywalizuje o regularną grę. Jeżeli w trackie tego miesiąca czas na murawie wzrośnie, a wraz z tym pewność siebie, będziemy mieli bardzo solidną trójkę obrońców.
Alternatywą dla Jan Ziółkowskiego są co najmniej trzej piłkarze. Powoływany przez Jana Urbana Tomasz Kędziora jest w kręgu zainteresowań do dokooptowania do Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Dla zawodnika greckiego PAOK-u nie byłaby to żadna nowość, bo znamy jego występy na tej pozycji. Kamil Piątkowski i Mateusz Skrzypczak– dwa ekstraklasowe nazwiska, które mogą liczyć na swoją szansę. Obydwaj reprezentują barwy swoich klubów w lidze i na arenie międzynarodowej. Obydwaj znają uczucie związane z grą dla reprezentacji Polski. Najbliższy miesiąc może być szansą na przekonanie Jana Urbana, aby selekcjoner rozważył ich sylwetki.
Obrona obroną, a kto przed nimi?
Jan Urban będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Trudno o wskazanie głównego faworyta w miejsce Bartosza Slisza. Polska nie wykreowała wybijającej się postaci w roli defensywnego pomocnika. Pierwszym wyborem powinien być . On został wytestowany w tych zadaniach w ostatnim meczu towarzyskim, choć jego gra nie dała nam powodów do komplementów. Jednak selekcjoner buduje postawę zawodników poprzez stałe wybory. Pozycja defensywnego pomocnika nie jest naturalną dla gracza Udinese. Czy liga włoska nauczy potrzebnych naszej reprezentacji zachowań i Jakub Piotrowski okaże się ratunkiem w tej sytuacji?













