Zlatan Ibrahimović prezentuje ostatnio wysoką formę w barwach Paris Saint-Germain, jednak jest o nim głośno nie tylko z powodu gry w piłkę, ale również ze względu na jego ostatnie wypowiedzi. Dzień przed klasykiem z Olympique Marsylia Szwed udzielił obszernego wywiadu „L’Equipe”.
W wywiadzie możemy przeczytać o przyszłości Ibrahimovicia w Paris Saint-Germain, jego relacjach z Edinsonem Cavanim i Laurentem Blankiem oraz częstej wybuchowości. Reprezentant Szwecji niezbyt często rozmawia z dziennikarzami, ale jak już to robi, możemy być pewni, że powie coś ciekawego.
– Mam zamiar zostać w PSG do końca mojego kontraktu – powiedział dziennikarzowi „L’Equipe” Ibrahimović. – Może się okazać, że PSG będzie moim ostatnim klubem, a przynajmniej tym zespołem, w którym spędziłem najwięcej czasu. Jeśli po wygaśnięciu mojego kontraktu w Paryżu moja kondycja fizyczna mi na to pozwoli, to może skusi mnie jakaś przygoda poza Europą – przyznał napastnik.
32-latek przyznaje otwarcie, że nie ma i nigdy nie miał konfliktu ani z trenerem Laurentem Blankiem, ani z Edinsonem Cavanim. – Przeczytałem w szwedzkiej prasie, że pokłóciłem się z trenerem… To są głupoty, zresztą jak często się zdarza. Mamy normalne relacje. Rozmawiamy o sprawach, które wydają się dla nas ważne – powiedział „Ibra”. Na temat rzekomego niedogadywania się z przybyłym z Napoli Urugwajczykiem Szwed powiedział: – Czy to ja strzelam czy strzela „Edi”, to jest najmniej istotne. Naprawdę, to jest mało ważne, kto strzela bramki.
Ibrahimović jest znany z wybuchowego temperamentu. Gdy doświadczony napastnik jest zły, nietrudno jest to zauważyć. Sam zawodnik tak wyjaśnia swoje charakterne zachowanie: – Kiedy się denerwuję, to moje reakcje mogą być odbierane jako negatywne, ale to właśnie mój styl bycia. Najważniejsze, żeby się komunikować i przekazać to, co się czuje głęboko w środku siebie.










