Akademia Hutnik Kraków – celem nadrzędnym jest wydobywanie piłkarskiego potencjału


Możemy poszczycić się faktem, że Hutnik sprzedał swojego młodego zawodnika trzeci rok z rzędu do klubu Ekstraklasy.

4 maja 2026 Akademia Hutnik Kraków – celem nadrzędnym jest wydobywanie piłkarskiego potencjału
Akademia Hutnik Kraków

Akademia Piłkarska Hutnik Kraków szykuje się do bardzo ważnego wydarzenia, które odbędzie się już 20 maja. Wtedy młodzi piłkarze będą pokazywali swoje umiejętności podczas testów. „To jest właśnie tego typu działanie, które ma jakby podnieść poprzeczkę, podnieść poziom sportowy w wybranych grupach” - mówi dla nas Maciej Antkiewicz. Dyrektor Akademii odkrywa w tym wywiadzie tajniki pracy z trenerami zawodnikami oraz rodzicami.


Udostępnij na Udostępnij na

Wiktor Cyran, igol.pl: Jak działa Akademia? Ilu młodych zawodników trenuje w Akademii Hutnika?

Maciej Antkiewicz: Ta liczba jest płynna o kilka, kilkanaście nazwisk ze względu na różne przygody dzieci, szczególnie w grupach najmłodszych jak naborowe czy u-7, u-8. Tam ta płynność jest większa, ale liczba oscyluje w okolicach 470-480 zawodników i zawodniczek w Akademii, bo mamy jedną drużynę dziewczęcą. W tym sezonie wykorzystaliśmy maksymalnie naszą infrastrukturę. Nie byliśmy w stanie prowadzić większej ilości zespołów i grup treningowych. Sytuacja może ulec zmianie w nowym roku szkolnym, bo planujemy otwarcie jednej lub dwóch klas sportowych i przynajmniej część zajęć w jednym roczniku odbywałaby się w godzinach porannych lub wczesno-popołudniowych. Wtedy być może jeszcze zwiększymy zasób ludzki.

Nawiązał Pan do mojego następnego pytania. Jaką bazę treningową posiada Akademia i czy są plany na rozbudowę?

Akademia Hutnika Kraków dysponuje dwoma sztucznymi, pełnowymiarowymi boiskami. Jednym trawiastym, ale w ograniczonej ilości godzin, ponieważ ono też służy zespołowi seniorskiemu jako treningowe. Mamy też salkę gimnastyczną, halę sportową, dwie siłownie, salę motoryczną i dwie sale odpraw.

Tak wygląda bazowa infrastruktura, ale nie jest to w stu procentach wystarczające. Klub czyni starania, aby dwa boiska, które zostały kilka lat temu przekazane w dzierżawie nieistniejącemu już Progresowi Kraków, wróciły do Hutnika. One bezpośrednio przylegają do obecnych naszych treningowych boisk. One rozwiązałyby nam większość problemów infrastrukturalnych, ale nie udaje się tego zrobić od kilku lat. Niby jest wstępnie przychylność miasta, żeby wróciły te historycznie hutnicze tereny, natomiast wciąż brakuje jakiejś formalności, żeby to stało się faktem. Dla rozwoju hutniczej piłki młodzieżowej jest to niezwykle ważne.

W jaki sposób dobierani są trenerzy do poszczególnych grup?

Podstawowe sztaby są dwuosobowe. One oczywiście są uzupełniane przez trenerów, specjalistów, bramkarzy motorycznych, psychologa. Chcemy aby podstawowe pary Trenerów I i II były dobierane poprzez uzupełnienie. Aby mocne strony jednego i drugiego nie dublowały się, tylko żeby się uzupełniały. Mamy zatem trenera z większym doświadczeniem i trenera młodego. Trenera, który był w piłce profesjonalnej, parze z trenerem, który jest bardziej dydaktykiem lub przeszedł kształcenie specjalistyczne. Trenera o większych kompetencjach menedżerskich w parze z „warsztatowcem” – tego typu decyzje staramy się podejmować dla dobra zawodników, którzy są w tym procesie najważniejsi na końcu.

Mimo wszystko większość trenerów jest młoda, do 30 – 40 roku życia. Szczególnie istotne jest dla nas, żeby piłka nożna była dla nich pasją, a nie stricte pracą „na akord”. Bez tego w piłce dziecięcej i młodzieżowej bardzo trudno o efekty.

Wspomniał Pan przed chwilą o pasji. Czy trenerzy mają jakąś odgórną taktykę, z której ma zasłynąć Akademia Hutnik Kraków? Czy jednak mają taką swobodę, jeżeli chodzi o prowadzenie swoich zespołów?

Staramy się być wierni, jeśli chodzi o fundamenty wyszkolenia techniczno-taktycznego i mentalnego. Natomiast jeśli chodzi o ustawienie zespołu, w naszej Akademii jest swoboda. Zastanawialiśmy się nawet nad tym w przerwie zimowej, czy nie wprowadzić pewnych standardów dotyczących ustawień na poszczególnych etapach rozwoju ale na dzisiaj nie zdecydowaliśmy się na to. Istotne było też zdanie trenera pierwszego zespołu Krzysztofa Świątka. Taka zmiana nie dodałoby na dziś wartości z jego punktu widzenia. Stwierdziliśmy, że szkolenie w różnych ustawieniach i ta różnorodność taktyczna w naszej Akademii jest też taką wartością dodaną w rozwoju zespołów i indywidualności na dzień dzisiejszy. Być może z czasem dojdą kolejne argumenty w tej dyskusji ale na dziś tak zdecydowaliśmy się funkcjonować w tym aspekcie.

Wnioskuję w takim razie, że to szkolenie jest bardziej nastawione na rozwój indywidualny zawodników niż na wynik.

Taki jest cel nadrzędny, czyli rozwijanie ze szczególnym naciskiem na tych najzdolniejszych, wydobywanie z nich potencjału. To jest nadrzędny cel całego łańcucha szkolenia. Dla Akademii Hutnik Kraków rozwijanie swoich wychowanków jest priorytetem.

Gdzie Pan widzi Akademię za kilka lat? Jest jakiś cel, który chciałby Pan zrealizować tak długofalowo?

To pierwsza sprawa, o którą pan zapytał, czyli chciałbym, żeby ta infrastruktura się poszerzyła o co najmniej dwa bojska. Druga sprawa, uważam, że cenne jest posiadanie zespołów w centralnych ligach juniorskich – u-15, u-17, u-19. Dodatkową wartością byłaby możliwość rozwijania w tych ligach również indywidualnie. Swoboda nie grania pod jakimś bardzo dużym naciskiem wyniku, tylko właśnie stawiania na rozwój indywidualny. Uważam, że to byłoby optymalne. Możliwość posiadania trzech zespołów w tych kategoriach w najwyższych klasach rozgrywkowych i móc w nich stawiać na rozwój. Przyniosłoby to jeszcze więcej wychowanków dla pierwszego zespołu seniorskiego.

Są jeszcze inne aspekty, np. wielkość sztabów czy osób świadczących opiekę ale to także z czasem będzie ewaluowało wraz z rozwojem całego Hutnika Kraków. Marzy mi się w tym aspekcie wsparcie kadry trenerskiej o trenerów innych specjalności, jak lekkiej atletyki czy gimnastyki. Uważam, że na polu rozwoju ogólnego zawodników mamy wiele do poprawienia w całej polskiej piłce.

Akademia Hutnik Kraków

Jak postrzega Pan testy 20 maja? Czym dla Akademii jest takie wydarzenie?

Z jednej strony istotny jest dla nas bardzo rozwój naszych wychowanków i tego zasobu ludzkiego, który my już posiadamy. Jednak chcemy podnosić poprzeczkę i dawać również szansę chłopakom z mniejszych środowisk, mniejszych klubów. Dlatego uzupełniamy ten nasz proces treningowo-szkoleniowy testami i naborem zewnętrznym. To jest właśnie tego typu działanie, które ma podnieść poprzeczkę i poziom sportowy w wybranych grupach. Do tego dochodzi stworzenie być może drugiej klasy sportowej w liceum.

Ilu zawodników spodziewa się Pan podczas tego wydarzenia?

Kilka osób zajmuje się scoutingiem i obserwuje nawet około 50 zawodników. Myślę, że po takiej weryfikacji, którą w grupie trenerskiej dokonamy, być może zaprosimy między 20 a 30 piłkarzy lub wszystkich podzielimy na dwie tego typu grupy. 22-24 byłoby optymalną liczbą, żeby móc rzetelnie dokonać weryfikacji podczas sesji treningowej i gry sparingowej.

Jak przygotowuje się Akademia Hutnik Kraków do tego dnia testowego?

Przygotowania opierały się głównie do tej pory o weryfikację tu środowiska i scouting. Chcemy, żeby ten dzień pokazał otwarcie i profesjonalnie nasz klub chłopakom. Dodatkowo wzmacniamy przekaz do chłopaków o możliwość dołączenia do klasy sportowej, którą będziemy od września otwierać pierwszą liceum, a być może dwie klasy. To z tych trzech stron przygotowujemy się do tego dnia.

W odniesieniu do nowego zagadnienia otwarcia licealnych klas sportowych o profilu piłki nożnej będziemy chcieli im pokazać ofertę tejże klasy o bardzo ciekawym programie. Klasa będzie nie tylko zawierała profil sportowy piłki nożnej. Profil zostanie poszerzony o program języków obcych i rozszerzony program jednego z przedmiotów kierunkowych. Prawdopodobnie będzie to kierunek biologiczny lub chemiczny. Pragniemy przygotować tych chłopców później na przykład do studiów na Akademii Wychowania Fizycznego i kierunków pokrewnych. Jeżeli ktoś z nich będzie kiedyś chciał pełnić inne role niż piłkarz w sporcie, to chcemy zbudować podstawę do tego już w liceum. W piłkę przecież nie gra się całe życie, dobrze mieć wykształcenie kierunkowe i tzw plan B.

Co jest trudniejsze w prowadzeniu akademii? Kontakt z piłkarzami czy z ich rodzicami?

Być może trudniejszy jest kontakt z rodzicami. Oni są czasami mniej świadomi spraw stricte sportowych lub funkcjonowania w sporcie i jego reguł. Natomiast świadomość zawodników, nawet tych młodych, w dzisiejszych czasach jest bardzo wysoka. Nie jest to reguła naturalnie ale coraz częściej się tak zdarza. Rodzic bardzo często porusza się swoimi wyobrażeniami, swoimi emocjami. Natomiast z zawodnikiem, nawet bardzo młodym dzisiaj, często możemy porozmawiać rzeczowo i konkretnie, w pełni się rozumiejąc. Muszę jednak zaznaczyć, iż podczas zebrań z rodzicami w akademii spotykam się także z ich strony z wieloma ciekawymi uwagami i wnioskami. Część z nich bierzemy mocno pod uwagę, planując pewne działania na przyszłość.

W jaki sposób Akademia Hutnik Kraków dba o zawodników poza treningami? Czy ma wpływ na jakieś inne strefy ludzkiego rozwoju? Czy jeszcze jest coś poza właśnie tą edukacją, o czym Akademia myśli, jeżeli chodzi o perspektywy dla chłopaków?

Bardzo ważne jest dla nas budowanie ogólnie postawy jako człowieka, bo to nie tylko mają być piłkarze. Tylko drobna część z nich trafi do piłki profesjonalnej, o czym wiemy. Jednak bardzo ważne jest wychowanie człowieka z zasadami, z kulturą osobistą, z postrzeganiem sportu jako miejsca, gdzie powinno panować fair play. Sport powinien też zostać na całe życie jako pasja. Rodzaj dbania o swoje zdrowie czy kondycję psycho-fizyczną. To są dla nas ważne rzeczy. Szkolenie piłkarskie jest naturalnie fundamentem.

Akademia Hutnik Kraków zapewnia zajęcia z psychologiem, zajęcia techniczno-taktyczne czy wyrównawcze dodatkowe dla najzdolniejszych zawodników. Opieka jest też rutynowa, ze strony fizjoterapeuty, opieka medyczna – z pewnymi ograniczeniami ale świadczona na co dzień. Poza tym trenerzy starają się współpracować z rodzicami w kwestii podejścia zawodników do obowiązków szkolnych i pozasportowych. Hutnik Kraków dba o całościowe szkolenie i wychowanie.

Czy jest nazwisko, są nazwiska, które są obecnie w Akademii, którym wróży Pan wielką karierę piłkarską?

W każdym roczniku widać wyraźnie bardzo zdolnych chłopaków. Natomiast mówi mi doświadczenie: do piłki seniorskiej dostaną się piłkarze najbardziej wytrwali, pracowici i pokorni. Talent nie jest żadną gwarancją dotarcia do piłki profesjonalnej. Oczywiście on pomoże, on może być podstawą. Natomiast żaden chłopak nie osiągnie wielkiej kariery bez ciężkiej pracy i wytrwałości. Konkurencja dzisiaj jest ogromna.

Dodam znowu, iż wartością nadrzędną w Akademii Hutnika Kraków jest rozwijanie naszych zawodników, wychowanków. Możemy poszczycić się np faktem, że Hutnik sprzedał trzeci rok pod rząd swojego młodego zawodnika do klubu Ekstraklasy. Ksawery Semik właśnie został zakupiony przez Górnik Zabrze i od czerwca będzie ich zawodnikiem. W poprzednich latach m.in. Michał Głogowski odszedł do Lechii Gdańsk czy Patryk Kieliś do Puszczy Niepołomice. Ten ostatni po trudniejszym okresie jest znowu w Hutniku i wraca do wysokiej, stabilnej dyspozycji. Kilku kolejnych zawodników odeszło do pierwszoligowych zespołów. Odejścia naszych wyróżniających się młodych zawodników do najwyższych lig powoli stają się tradycją. Myślę, że to kolejna rekomendacja dla pracy wielu osób tworzących Hutnik Kraków i pracujących w naszej Akademii.

 

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze