Borussia Dortmund ma minimalne szanse, by awansować do następnej rundy Ligi Mistrzów. Aby tak się stało, podopieczni Jurgena Kloppa muszą wygrać aż czteroma bramkami z Olympique Marsylia, a Arsenal musi wygrać w Pireusie.
Piłkarze mistrza Niemiec nie tracą jednak nadziei na to, że uda im się dokonać niemożliwego i wywalczyć awans. Choć zdają sobie sprawę z tego, że jest to niemal niemożliwe.
– Musimy strzelić cztery gole w meczu u siebie z Olympique, a o to będzie naprawdę trudno. Wiemy, że to niemal niemożliwe, ponieważ Arsenal musi wygrać w Pireusie, a awans ma już pewny, więc nie sądzę, aby zagrał w optymalnym składzie. Powiedziałem jednak Perowi Mertesackerowi, że skopię mu tyłek, jeśli tam nie wygrają – powiedział Hummels.
Jeżeli piłkarze z Dortmundu wyjdą z grupy, to będzie to na pewno jedna z największych sensacji ostatnich lat w Lidze Mistrzów.









