W ostatni dzień tygodnia odbyły się dwa ligowe spotkania 36. kolejki Premier League. Starcia zapowiadały się na bardzo emocjonujące, jednakże kibice na trybunach mieli prawo się zawieść po tym, co obejrzeli podczas 90 minut. Najpierw byliśmy świadkami derbów Merseyside, a potem nowy mistrz Anglii podjął na Old Trafford londyńską Chelsea.
Liverpool 0:0 Everton
O godzinie 14:30 czasu polskiego na Anfield Road został rozegrany pojedynek pomiędzy „The Reds” a „The Toffees”. Ostatecznie derbowy bój zakończył się tylko bezbramkowym remisem. Ten wynik może bardziej zadowolić zespół Davida Moyesa, który podtrzymuje pięciopunktową przewagę nad lokalnym rywalem i po raz kolejny zespół z Goodison Park będzie mógł zapisać ten sezon jako udany.

Spotkanie zaczęło się lepiej dla gospodarzy. Swoich sytuacji nie wykorzystał m.in. Daniel Sturridge, podczas gdy Steven Gerrard i Jordan Henderson wykonywali dobrą pracę w ofensywie. W drugiej części gry nastąpiła kontrowersyjna sytuacja pod bramką Pepe Reiny, gdyż sędzia dopatrzył się nieprawidłowego gola po główce Sylvaina Distina. Powtórki wskazywały jednak, że to prędzej golkiper Liverpoolu wpadł na stopera Evertonu aniżeli odwrotnie. Tak czy inaczej, mecz zakończył się wynikiem 0:0 i trudno powiedzieć, która z tych ekip bardziej zasłużyła na trzy punkty.
Manchester United 0:1 Chelsea
Chelsea wykonała dużą część swojego zadania, jakim było wywiezienie trzech oczek z Old Trafford. Londyńczycy pokonali w Teatrze Marzeń ekipę sir Aleksa Fergusona 1:0 po późnym golu Juana Maty. Piłka po uderzeniu hiszpańskiego pomocnika odbiła się jeszcze po drodze od Phila Jonesa i ostatecznie wpadła do siatki Andersa Lindegaarda. To było jedyne trafienie w prestiżowym meczu.
Chwilę później doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Rafael nie utrzymał swoich nerwów na wodzy i sfaulował Davida Luiza przy narożniku boiska. Pomimo iż zamiary prawego obrońcy United nie były święte, Brazylijczyk nie odczuł negatywnych skutków po starciu i nawet się uśmiechał, leżąc na murawie. Howard Webb postanowił ukarać zawodnika Manchesteru czerwonym kartonikiem. Wydaje się, że ta decyzja była jednak zbyt pochopna ze strony angielskiego arbitra.
Dzis gimbusy akcja sie szykuje. O drugiej w nocy
planuje napad na fabryke budaprenu. Bede ku.rwa
rzachal klej jak szalony. Ostatnio ukazal mi sie
diabel grajacy na fujarce oraz naga Doda Elektroda z
glowa smoka i cyce miala pokryte luskami. Jeb.ac
Lewusa !
Gimbusy jestem kims wielkim gnoje. Zaje.balem z
fabryki ponad osiemdziesiat sloikow z Budaprenem.
Minalem punkt kontrolny z tlustym ochroniarzem z
Impelu i pomknalem moja taczka w sam srodek lasu. Ale
bede napi.erdalal z wora jak dziki. Na dwa tygodnie
powinno mi starczyc. Lewus to zero a Fan Piasta to
miszcz !